Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
203 posty 4576 komentarzy

come nembo

roux - come nembo che fugge col vento

Czy spowiedź w publicznej szkole to skandal?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Proboszcz chciał, by nauczyciele prowadzili te lekcje według przygotowanego przez niego scenariusza. One miały być takim wprowadzeniem do rekolekcji.

 „Na początek wizyta biskupa Grzegorza Rysia. Potem koncert chrześcijańskiego rapu, następnie spotkania prowadzone przez grupy ewangelizacyjne. Możliwość rozmów indywidualnych i modlitwy wstawienniczej. Na koniec msza na sali gimnastycznej odprawiona przez biskupa Jana Szkodonia. A w środku... spowiedź w szkole.

Do ubiegłego roku suscy uczniowie chodzili na rekolekcje do kościoła. A raczej nie chodzili. – Frekwencja była naprawdę niewielka – przyznaje Marek Kwak, dyrektor ZS im Witosa. I przypomina, że część nauczycieli – jak w większości polskich szkół – niechętnie zapewniała młodzieży opiekę w tym czasie. Dyrektor podejrzewa, że właśnie dlatego proboszcz zdecydował się na organizację rekolekcji w szkołach.
– Ile się osób spowiadało, nie liczyłem i nic mi do tego, ale z jedną rzeczą się nie zgodziłem. Przed rekolekcjami w szkole odbywają się normalne lekcje i proboszcz chciał, by nauczyciele prowadzili te lekcje według przygotowanego przez niego scenariusza. One miały być takim wprowadzeniem do rekolekcji. I tutaj powiedziałem „nie” – informuje Kwak.
Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak, pytana o spowiedź w szkołach, odpowiada: – Przesada. Z drugiej strony jednak spowiedź jest nieodłącznym elementem rekolekcji, więc jeśli odbywają się one w szkole, to i ona musi się tam odbyć.
Kurator nie kryje przy tym, że dla niej najbardziej odpowiednim miejscem na organizację rekolekcji jest kościół. – „Oczywiście prawo dopuszcza zorganizowanie ich w szkole i ja rozumiem, że tak jest wygodniej. Uczniowie i nauczyciele nie muszą nigdzie chodzić, wszystko mają na miejscu. Tyle że nie zawsze powinno chodzić o to, by było wygodnie. Ułatwianie sobie wielu spraw nie zawsze jest dobre, zwłaszcza jeśli chodzi o sferę duchową. Dyrektorzy szkół, którzy zgodzili się na spowiedź uczniów w szkołach, podjęli niezbyt fortunne decyzje. Nie mogą też mówić, że organizatorem rekolekcji jest kościół i im nic do tego. To są ich uczniowie i ich szkoła, i w każdej sytuacji są za nią odpowiedzialni.””
 
„Jesteśmy niby przyzwyczajeni, że państwo polskie spełnia żądania Kościoła. Chciał Kościół, by lekcje religii odbywały się w środku innych zajęć tak, by uczniowie nie rezygnowali z katechezy zbyt łatwo? Dało się to załatwić. Chciał Kościół, by pensje katechetów, duchownych i świeckich wzięło na swe barki państwo? Tak też się stało. Chce Kościół religii jako przedmiotu na maturze? Pewnie tak będzie. Ale na tym nie koniec. W mniejszych miejscowościach jest tak, że często ksiądz w szkole ma więcej do powiedzenia niż nauczyciel, a czasami i dyrektor placówki edukacyjnej. I to również wiemy. Sęk w tym, że to, co stało się w Suchej Beskidzkiej, zdumiewa chyba nawet tych, którzy są zwolennikami nauczania religii w szkole. I to, jak się okazuje, wzburzyło również wierzących i praktykujących nauczycieli. Ale, co ciekawe: nikt nie ma odwagi powiedzieć tego głośno. Nikt nie chce postawić się proboszczowi.”
 
Spowiedź w szkołach to skandal?
 
Do naszej redakcji piszą czytelnicy, że „szkoła to nie kościół”, a „spowiedź na sali gimnastycznej to już gruba przesada”. „No cóż, młodzież do kościoła dzisiaj trudno zaciągnąć, a tutaj proboszcz wyszedł naprzeciw młodym ludziom” – piszą z kolei inni.
Rekolekcje w tym roku zostały zorganizowane więc na terenie szkół, na salach gimnastycznych. To tam były eucharystie, spotkania młodzieży z grupami ewangelizacyjnymi, spotkania uczniów z biskupami oraz spowiedź.
Czy zorganizowanie rekolekcji w szkołach było dobrym pomysłem? Zdania rodziców, uczniów i nauczycieli są trochę podzielone. Jednak jak zapewniają nas dyrektorzy szkół z Suchej nie ma w tym nic nadzwyczajnego ani niezgodnego z prawem.
„Organizacja rekolekcji odbywała się zgodnie z obowiązującym w tym zakresie prawem. Za merytoryczną i organizacyjna stronę  odpowiada parafia. Każdy z uczniów, który chciał uczestniczyć w rekolekcjach mógł to uczynić w takim zakresie jakim chciał. Uczniowie, którzy nie chcieli uczestniczyć w rekolekcjach mieli zorganizowane zajęcia zgodnie z planem nauczania” – tłumaczy nam Jan Zadora, dyrektor LO w Suchej Beskidzkiej.
Ewa Kawończyk, dyrektor ZS im. Walerego Goetla poinformowała nas, że w rekolekcjach biorą udział tylko ci uczniowie, którzy zadeklarowali chęć uczęszczania na lekcje religii, a opiekę nad uczniami sprawowali katecheci i nauczyciele.http://sucha24.pl/wydarzenia/sucha-beskidzka/item/6339-spowiedz-w-szkolach-to-skandal
 
Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997
 
Art. 25.
1.    Kościoły i inne związki wyznaniowe są równouprawnione.
2.    Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.
 
Art. 53.
1.    Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
2.    Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują.
3.    Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio.
4.    Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób.
5.    Wolność uzewnętrzniania religii może być ograniczona jedynie w drodze ustawy i tylko wtedy, gdy jest to konieczne do ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, zdrowia, moralności lub wolności i praw innych osób.
6.    Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.
7.    Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.
 
Nietrudno zauważyć, że Kościół realizuje zyski należne mu z racji zaangażowania w ostatnie wybory parlamentarne. Lecz dlaczego, mając do dyspozycji dziesiątki tysięcy ambon, własne telewizje, radia, prasę oraz portale internetowe, musi uciekać się do działań sprzecznych z prawem?
 
Nie przyszła góra do Mahometa, Mahomet przyszedł do góry,
 
polskie przysłowie powstałe w wyniku przekładu z jednego z języków europejskich (znane w renesansowej Anglii If the mountain will not come to Mahomet, Mahomet must go to the moutain, we Francji Si la montagne ne va pas à Mahomet, qui ira à la montagne, w Niemczech Wenn der berg nicht zum Propheten kommen will, so muss der Prophet wohl zum Berg gehen); wywodzi się zapewne z jakiejś facecji humanistycznej, przestawiającej w satyryczny sposób jeden z cudów Mahometa, o których opowiadają muzułmańskie przekazy ludowe (np. legendę o stworzeniu góry z rozłamanego księżyca, czy „cudzie” proroka, który oświadczył, że może sprawić, iż odległa góra przyjdzie do niego; nie doczekawszy się jednak, aż wezwana góra ruszy się z miejsca, wziął kij i sam podążył do niej).  (Encyklopedia PWN)
 
wyborcza.pl; newsweek.pl
zdjęcie: sucha.24.pl

KOMENTARZE

  • @ROUX
    Skoro to materiały z GazoWni , to ciężko komentować . http://akcja-testament.pl/wp-content/uploads/2015/08/gowno-prawda.jpg
  • @Repsol 11:22:18
    Gazownia spełnia rolę wentyla.
    Pozdrawiam
  • @
    Na wstępie nadmienię że jestem katolikiem.
    Religie ze szkół należy jak najszybciej wyp.....ić. Wywalić na zbity pysk.
    Jest to kukułcze jajo podłożone w celu laicyzacji i dekatolizacji Polaków.
    Niektórym wyda się to absurdalne ale tak jest i taki to przynosi skutek.
    Należy zrobić to dla dobra katolickiej wiary i tych młodych ludzi szukających swoją duszą prawdy. Wiara to nie Disco Polo, nie ubliżając tej muzyce.
  • @Stara Baba 15:38:01
    Stare przysłowie mówi
    –Daj diabłu palec, to za rękę chwyci.
  • @Stara Baba 15:38:01
    Wydaje się, że hierarchowie nawet nie starają się o zachowanie pozorów, że chodzi im o coś innego niż pieniądze i zaszczyty

    Pozdrawiam
  • @roux
    Niedługo spowiedź będzie przymusowa, tak jak modlitwy w pewnym przedszkolu:))

    http://natemat.pl/192933,przymusowa-modlitwa-przed-posilkiem-w-publicznym-przedszkolu-bo-wiekszosc-rodzicow-wyrazila-na-to-zgode

    Pzdr
    5*
  • @reflexión 09:15:04 witam
    /Niedługo spowiedź będzie przymusowa/ tak pewnie będzie ;-), lecz dlaczego?
    To oczywiste - szczegóły wkrótce
    Dziękuję za link
    Pozdrawiam
  • Indoktrynacja za nasze podatki
    Od przedszkola do ....

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14217368,Modlitwy_przed_obiadem_na_szkolnej_stolowce__MEN_.html
  • @reflexión 10:03:29
    "A modląc się, nie powtarzajcie wciąż tego samego jak ludzie z narodów, gdyż oni mniemają, że zostaną wysłuchani dzięki używaniu wielu słów."
    (Mt 6:7 NW)
  • @Stara Baba 15:38:01
    Zgadzam się na 100%.
  • Nowa ekumenia?
    Zacytuję, bo Keren usunie:
    //A jednak Keren poszedł na zgniły kompromis z adminem Repsolem. Zaakceptował bałwochwalcze(jego zdaniem) ilustracje z Jezusem i krzyżem, byleby tylko dokopać świadkom. A przecież Repsol dał mu wybór. Mógł usunąć notkę.
    Tak oto kwitnie współpraca międzywyznaniowa, poklepywanie sie po pleckach i wspólne opluwanie.

    Kerenie, czy to już ekumenia?// http://57KerenOr.neon24.pl/post/137596,ostrzegam-cie-czytelniku-przed-sekta-swiadkow#comment_1375208
  • @reflexión 15:54:38
    Skompromitował się ostatecznie ;-)))
  • @roux 09:48:39
    10 lat temu w pewnym prowincjonalnym miasteczku w szkole podstawowej katechetka wyciągnęła opornego ucznia z ławki za fraki i zaprowadziła do konfesjonału.

    Bo jako jedyny nie chciał iść do spowiedzi.
    Bo 12-latek nie ma świadomości, że może powiedzieć NIE.

    Do tego doprowadziła zadekretowana religia w szkole.
    Do WYPACZENIA.

    Kościołowi polskiemu długo będzie się to czkawką spadającej frekwencji odbijać.

    I tylko chciałoby się mieć nadzieję, że przywracając dawne licea, PiS przywróci także dawny (świecki) porządek: religia nie w szkole.

    Gdyby się to udało, nic nie powstrzymałoby rodziców przed usunięciem religii z podstawówek.

    Przecież gadanie o przejęciu przez Skarb Państwa pensji katechetów (emerytur księży) to bujda na resorach.... te rzeczy można (powinno się) inaczej załatwić. Kompromisem na najwyższym szczeblu, w razie konieczności obwarowanym klauzulą tajności. I ksiądz będzie wierny swej posłudze, jeśli emeryturę dostanie od biskupa, a nie od państwa polskiego.
  • @maharaja 08:38:06
    /wyciągnęła opornego ucznia z ławki za fraki i zaprowadziła do konfesjonału./
    czyli powrót do źródła.

    "Musiało minąć ponad sto lat, zanim ten niezwykle istotny i rewolucyjny wymóg stał się powszednim obyczajem katolików. Jednak już przez pierwsze dwudziestolecie tysiące mieszkańców skażonej herezją Langwedocji przeszło oczyszczenie (czytaj: znalazło się pod kontrolą) przez wielokrotne spowiadanie się inkwizytorom. W roku 1229 synod w Tuluzie wprowadził dodatkowo obowiązek spowiedzi na Zielone Świątki i Boże Narodzenie....
    Zakaz wyjawiania tajemnicy spowiedzi nigdy nie dotyczył inkwizytorów prowadzących śledztwo w sprawie herezji."
    http://roux.neon24.pl/post/108304,co-laczy-spowiedz-z-inkwizycja
  • @roux 09:36:11
    musimy sobie zaKODować: żeby PRAWO było przestrzegane, musi być traktowane poważnie.

    Wyrażona w konstytucji zasada rozdziału kościoła od państwa nie jest przemyślana na poważnie, sam artykuł 53 KRP (bodajże ust. 4) mówi:

    "Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób",

    czyli już sama konstytucja daje religii furtkę.

    Rozdział to rozdział, a nie powszechna (w każdej polskiej szkole) obecność księdza we wszystkich szkołach domaturalnych.

    Wyłom, który uczynił podpisany bodajże Konkordat (wciśnięcie stopy między drzwi), został wykorzystany przez kapłanów, którzy mieli prowadzić religię na pierwszej lub ostatniej lekcji. De facto osoby niechodzące na religię są skazane na napiętnowanie (nawet niech to będzie ich subiektywne napiętnowanie), gdyż w środku lekcji często jako jedyna lub dwie osoby z klasy muszą iść do biblioteki. BO KTOŚ MA W DUPIE REGULACJĘ ZAWARTĄ W ROZPORZĄDZENIU, ŻE RELIGIA MA BYĆ PIERWSZA LUB OSTATNIA. Bo względy praktyczne.... w ten sposób właśnie dochodzi do czynienia z prawa wydmuszki.... względami praktycznymi można wszystko uzasadnić. Bo alianci nie podstawili ciężarówek... więc względy praktyczne (łatwiej wysłać w powietrze, tam nie leży się ciasno, niż przewieźć na Madagaskar).

    Jednostka jest w polskiej państwowej szkole skazana na napiętnowanie. Choćby z tego względu, że musi zadeklarować się, czy chce chodzić, czy nie, na religię. To jest WBREW konstytucyjnej zasadzie rozdziału państwa od kościoła. A w dłuższej perspektywie: wbrew kościołowi.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY