Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
198 postów 4530 komentarzy

come nembo

roux - come nembo che fugge col vento

Okupanci rozpili Polskę, KK ostatnim szańcem obrony?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

przyczyną alkoholizmu w Polsce jest działalność okupantów niemieckich podczas II WŚ oraz władz PRL po wojnie a także liberałów po roku 1989

 Fronda.pl, portal  wiarygodny bo poświęcony przez biskupa, pisze, że przyczyną alkoholizmu w Polsce jest działalność okupantów niemieckich podczas II WŚ oraz  władz PRL po wojnie a także liberałów po roku 1989.

Alkoholizm to szczelne sidła diabelskie, na ludzi o słabym charakterze osobowym. Ostatnim szańcem obrony przed całkowitą deprawacją pozostał Kościół Święty. Kościół z Bożą nauką moralności, daje szansę istnienia Narodowi Polskiemu. Słuchajmy Jezusa Chrystusa, Jego Ewangelii i trwajmy przy Kościele i przy Ojczyźnie, byśmy mogli przetrwać ten trudny okres w naszych dziejach
Wydaje się, że Fronda.pl albo uważa czytelników za idiotów, którym można wmówić, że alkoholizm w Polsce pojawił się wraz z okupacją hitlerowską, albo delikatnie daje do zrozumienia…
 
Już Bolesław Chrobry fundując arcybiskupstwo gnieźnieńskie, około roku 1000, uposażył je także w dziesięcinę karczem. Jeden z najdawniejszych przywilejów, na którym zasadzała się fundacja klasztoru w Trzemesznie z roku 1145, prze­widywał własność karczem dla klasztoru. Różne starodawne spisy posiadłości klasztorów i kościołów wymieniają karczmy jako darowizny złożone przez książąt czy panów. Często karczma, lub część jej dochodów, oddzielona zostaje od dóbr książęcych czy pańskich, aby przyczyniała się do utrzymania klasztoru czy probostwa. W tym okresie historia karczem jest częścią historii kościelnej. Długosz, który w roku 1470 spisywał Księgi uposażeń, starannie uwidocznił w nich, gdzie, przy jakim kościele, ile znajdowało się karczem kościelnych. Z aktów wizytacji biskupich też wiadomo, że niejeden proboszcz, zamknąwszy po nabożeństwie tabernaculum w ołtarzu, odmykał „taberną" (karczmę) w budynku plebańskim, w której sam lub też jego służba piwo, miód i okowitę sprzedawała.
 
Proboszcz w Marcyporębie, Jan Franciszek Krzeczkowski złożył w roku 1663 do aktów oświęcimskich dokument z r1176, pisany z czeska po polsku, mający rzekomo pochodzić Marka z Poremby, herbu Radwan, fundatora kościoła i probostwa w Marcyporębie. Według tego zapisu Marek z Poremby miał już w roku 1176 uposażyć proboszcza przywilejem ,,do paleni horułki i wareni piwa" z zobowiązaniem karczmarza pod kościołem, iż „powinien piwo takie i horyłku od Pana Fararza teho to kostela braty i pro jeho pożytku szynkowaty".
Dokument był ordynarnym fałszerstwem,  zaślepiony żądzą zysku proboszcz  nie zwrócił uwagi na taki drobiazg jak to, że do  połowy XV wieku wódka jako artykuł karczemnego obrotu nie była w Polsce znana. Nie znano jej też w krajach niemieckich. Propagatorem picia wódki był lekarz z Augsburga, Michał Schrick. Napisał on dzieło („Büchlein von den ausgebrannten Wässern“), w którym nazwał wódkę powszechnym lekarstwem na wszelkie dolegliwości i choroby. Przypisał jej nawet moc zachowania piękności i dobrej pamięci
Podrobiony proboszczowski dokument do aktów grodzkich przyjęto, i odtąd proboszcz tym śmielej mógł swoją gorzałkę narzucać karczmarzowi pod kościołem i parafianom, skoro wywodził swoje prawo do tego z rzekomego starego przywileju, który mu jakiś fałszerz sporządził. Oszustwa takie i fałszerstwa były w tych czasach na porządku dziennym. Widać, że rozpijanie chłopstwa było wielce dochodowe.
Przede wszystkim,  w zamroczone umysły można było wmówić, że niewola, wyzysk, ucisk, upodlenie moralne to zjawiska odwiecznego naturalnego porządku, wypływające z woli i rozporządzenia Bożego, toteż karczma była jednym z fundamentów chłopskiej niewoli i środkiem do utrzymywania chłopa w uległości i pokorze.
Oczywiście  nie tylko proboszczowie rozpijali chłopstwo. Ponieważ ziemia w Rzeczypospolitej podzielona była miedzy trzy stany: króla, szlachtę i duchowieństwo. Każdy z tych stanów miał swoje dobra, swoich poddanych i każdy na swój sposób ich eksploatował. Już wtedy mamy do czynienia ze zjawiskiem nieuczciwej konkurencji.
Częstochowski podręcznik lekarski w traktacie o kołtunie twierdzi, że kołtun powstaje z czarów, a także „z gorzałki" przez Żydów sprzedawanej w arendowanych od panów karczmach. Antygorzałczana propaganda tego lekarza nie miała na celu odwrócenia chłopów od picia wódki, ale obrzydzenie chłopom karczem szlacheckich, by pili w karczmach klasztornych, biskupich i plebańskich.
Duszpasterstwo w parafiach wiejskich, mniej rentowne, dostawało się księżom pochodzenia chłopskiego i mieszczańskiego. Życie na odludnej wsi, przy braku środków komunikacyjnych, nie należało do przyjemności, Nic dziwnego, że w niejednej parafii jedynym miejscem rozrywkowym duchowieństwa była karczma. Nie było książek, gazet, stowarzyszeń, byt jednak alkohol, pocieszyciel znudzonych, którego szafarzem był bardzo często proboszcz. W niejednej parafii karczma była częścią majątku kościelnego, a dochody z szynkowania wódki były uposażeniem plebana. W karczmie odbywały się zabawy, zebrania gromady, sądy, kończące się pijaństwem. Pili wszyscy uczestnicy, a również pil i proboszcz.
Z uchwał synodów kościelnych można nabrać wyobrażenia o ówczesnych obyczajach kleru. Z uchwał tych widać, że znudzeni proboszczowie dzień i noc wysiadywali w karczmach, pili i grali w kości z chłopami. Każdy wyjazd księdza, czy po kolędzie, czy do chorego, kończył się posiłkiem w karczmie. Często w szkółkach parafialnych i na plebaniach mieściły się wyszynki wódki, przeciw czemu już w roku 1641 występował biskup kujawski, Maciej Łubieński. Bardzo często proboszcz uzależniał udzielenie ślubu od urządzenia w jego karczmie zabawy weselnej. Istne pijackie orgie wyprawiano w czasie prymicji świeżo wyświęconych kleryków, które kończyły się karczemnymi bójkami, co także zmuszało władze kościelne do interwencji. Świadczą o tym uchwały synodów.
Z procesu przed sądem kościelnym ks. Macieja Chełmskiego, plebana w Męcinie, i pana tej wsi, Sebastiana Krzesza, w roku 1552 wynika, że pleban niedbale spełniał obowiązki kapłańskie, za to na plebani! piwo warzył, sprzedawał karczmarząc, dawał też zgorszenie, bo z niewiastą podejrzaną jawnie obcował i w karczmie ją całował.


 
Karczma plebańska w skansenie Sucha.
 
Zatem Fronda.pl albo uważa czytelników za idiotów, którym można wmówić, że alkoholizm w Polsce pojawił się wraz z okupacją hitlerowską, albo delikatnie daje do zrozumienia, że uważa KK za okupanta.

 

 
Klasztor Andechs w Bawarii produkuje 100 000 hektolitrów piwa rocznie

Fronda.pl; J. Putek „Mroki Średniowiecza”

Obraz:Josef Wagner-Höhenberg 

 

KOMENTARZE

  • szczere życzenia
    człowieku uwolnij się od krytyki ,
    zacznij żyć swoim życiem ,
    zadbaj o swoją duszę.
    pozdrawiam.
  • @laluś 10:43:40 witam
    Znasz powiedzenie, "Historia jest nauczycielką życia"?

    Pozdrawiam
  • @
    Z tym rozpiciem Polaków bym nie przesadzał. Średnio jesteśmy w środku tabeli krajów europejskich. Według dawniejszych statystyk przeciętna angielska kobieta wypija więcej alkoholu niż statystyczny Polak. Tak więc
    o co chodzi??? Chodzi tu o to że My Polacy nie umiemy zachować tego
    dla siebie i eksponujemy swoje "pijaństwo".
    Jeżeli pamiętacie Olimpiadę w Pekinie to nie kto inny jak zachlani Polacy
    spali w pobliskich trawnikach przy stadionie gdzie każdy mógł ich oglądać.
    Przechodzień po takim "spektaklu" wie na pewno że Polak to pijak. :-)
  • @Stara Baba 14:59:37
    Ci zachlani, to działacze czy sportowcy?
    Pozdrawiam
  • Frądla może i święcił biskup
    .. ale najwyraźniej pokropek sie nie przyjął i spłynął jeno jak po kaczce.

    A zresztą nie jest to juz od dawna portal katolicki, jeno judeo-chrześcijański ( zupełnie inna religia )

    Myślę - niech Kolega mnie poprawi, jeśłi się mylę - że rozpijanie na wielką skale rozpoczęło się od żydowskiego przywileju propinacji , nad czym ubolewał st Staszic i nawoływał do jego zakazu.

    Poza tym nasz szlachta tez sobie nie żałowała i wręcz chyba bywało, że wypłacała część nalezności w pędzonej przez siebie "horyłce"

    pozdr
  • @roux 15:32:28
    Działacze, tak działali aż się pospali. :-)))))
    (przynajmniej tak w artykule z Olimpiady pisało)
  • @MacGregor 15:33:22 witam
    /wypłacała część nalezności w pędzonej przez siebie "horyłce"/

    Tak właśnie, nawet większą część należności.

    Pozdrawiam
  • Tak
    Ciekawy materiał. Wielu jest takich co to na gorzałce imperia pobudowali a narody zniewolili. Niektórych potomkowie siedzą w rezerwatach , a innych potomkowie parobstwem się zajmują. Szkoda gadać.5*

    pozdrawiam
  • @Zorion 20:38:57v
    Odurzonym społeczeństwem łatwiej rządzić, niestety

    Pozdrawiam
  • @roux 21:53:47
    nie przesadzajmy z tym pijaństwem , oczywiście chodzi tu wydźwięk propagandowy .

    A co do ,,Słuchajmy Jezusa Chrystusa, Jego Ewangelii i trwajmy przy Kościele ,, ... Jezus akurat picia ludziom nie żałował ... zabrakło wina , z wody zrobił ..by było co pić .

    Co do ,, Klasztor Andechs w Bawarii .....,, , no niestety tam związki wyznaniowe nie okradają państwa ,chcą więcej kasy muszą se zarobić ... Polska to istne Eldorado dla kościoła katolickiego .
  • @
    Jesli chodzi o alkoholizm, to przygladalam sie temu tematowi/problemowi dosc dlugo, od dziecka (bo mialam wujka alkoholika).., i stwierdzilam, ze alkoholizm nie ma tylko jednego 'ojca', czyli nie mozna wskazac na tylko jedna przyczyne, choc pewne wspolne watki sa.

    Oczywiscie, ze jesli ktos sie wzbogaca na alkoholikach, to czyni szatanska robote. I tu oczywiscie monopol jest na pierwszym miejscu.

    Ale nie o tym chce pisac.

    Chodzi mi o to, ze w USA moga byc inne przyczyny alkoholizmu, bo to zalezy do jakiej klasy sie nalezy. Bo w USA jeslis milionerem, czy miliarderem alkoholikiem, to twa rzeczywistosc rozni sie od takiego zebraka alkoholika, prawda?
    Zupelnie inaczej wyglada zycie alkoholika w Arabii Saudyjskiej w ktorej to wlasnie wsrod klasy uprzywilejowanej (setki, jesli nie tysiace ksieznych i ksieciow) mamy wypadki alkoholizmu.
    W Norwegii inne, w Australii inne, w Rosjii inne, i w Polsce jeszcze inne. Bo wszystkie te kraje maja inna historie, inna rzeczywistosc.

    Ale stwierdzilam dwie rzeczy, mianowicie, ze nie kazdy kto pije alkohol bedzie alkoholikiem i, ze ci, ktorzy sa alkoholikami sa zawsze ofiarami jakiejs traumy (molestowanie, niewolnictwo, nieludzkie - czyli nienormalne warunki zycia, w tym dobrobyt, czy zlobyt...), z ktora nie potrafia sobie poradzic, i zamiast isc z tymi problemami do psychologa, czy do psychiatry, ''lecza'' sie sami tymi srodkami, ktore sa dostepne, czyli alkoholem.

    Oczywiscie kiedy pisze o psychiatrze mam nadzieje, ze nie siega on szybko do srodkow farmakologicznych, bo wtedy w moich oczach jest on Drug Dealer !

    Oczywistym jest dla mnie - od kiedy poznalam Biblie - ze z naszymi problemami (jakiekolwiekby nie byly) mamy zwrocac sie do Boga naszego.
    Do Niego mamy zwracac sie zawsze i wszedzie i z kazdym problemem, bo On jest naszym Uzdrowicielem, nasza Skala, i On Sam nalega, bysmy wszystkie nasze problemy na Niego zrzucili (1 Pio.5:7)..., ale ilu ludzi o tym wie?
    Tylko ci, ktorzy znaja Biblie. A ilu ludzi zna Biblie?

    Tak czy owak, alkoholik jest dla mnie czlowiekiem chorym, jest inwalida, ktoremu trzeba pomoc.

    Bo nikt ze szczescia nie staje sie alkoholikiem! To wiem na pewno!

    Zuwazylam, ze niektorzy sa hipokrytami, ze uwazaja, ze alkoholik jest sam sobie winny, a to nie jest zgodne z faktami!

    ***

    Jesli ktos przebyl jakas tam traume, np. byl molestowany i poszedl do psychiatry i taki leniwy psychiatra zapisuje mu silne srodki psychotropowe, to jest OK, wtedy jest to osoba chora, inwalid.

    Lecz jesli ten sam czlowiek nie pojdzie do psychiatry, lecz ''leczy'' sie sam alkoholem, wtedy raptem to alkoholik, a wiec nie jest osoba chora???

    Pomagajmy tak jak umiemy wszystkim potrzebujacym, to moj apel do wszystkich.

    To jest zgodne z nauka Pana Jezusa, kiedy mowi On o pomaganiu bliznim, a tak na prawde to slowo, ktore zostalo przetlumaczone na blizni znaczy tego mojego sasiada, tego ktorego tu i teraz widze, a nie na jekies fundacje, ktore lwia czesc funduszy zuzywaja na wlasna biurokracje.


    ***

    Ja sie nacielam na fundacjach w Norwegii, a moja mama na fundacji ''ojca dyrektora'', ktory zbieral pieniadze na ratowanie stoczni..., i ten do dzis strzezony PiSem oszust dziala!

    Wole alkoholikowi dac 100 zl, niz ojcu dyrektorowi 1 grosz!
  • @Bara-bar 22:52:20 witaj, dzięki za interesujący komentarz
    Nie dość , że przez wieki się bogacił, przymuszając pańszczyznianych chłopów do picia alkoholu, to dziś mówi o sobie, że był "ostatnim szańcem obrony"

    "Bądźcie zatem trzeźwego umysłu. ."
    (1 Piotra 4:7 NW)

    Pozdrawiam
  • @fabi 22:22:44 witam
    Klasztor w Tyńcu produkuje kilkadziesiąt rodzajów alkoholu
  • Pogański kraj, pijackie obyczaje
    Tak się składa, że w Polsce pośród księży jest około 5% alkoholików. Tyle że żeby zostać alkoholikiem trzeba najpierw przez lata być pijakiem nadużywającym alkoholu. Tak więc można wnioskować, że oprócz 5% księży alkoholików jest jeszcze około 20% pijaków - pijących jeszcze nie nałogowo, ale przekraczających normy picia okazyjnego.
    A że pijacy Królestwa Bożego nie odziedziczą, to możemy wnioskować że około 25% funkcjonariuszy Watykanu w Polsce wyląduje w piekle z powodu swego pijaństwa.
    Ilu jeszcze sukienkowych popija i upija się okazyjnie raz na tydzień, raz na miesiąc. A ilu 2 razy do roku; na sylwestra i przy okazji?
    Skoro pijaństwo jest grzechem za który grozi piekło, to trwanie w grzechu świadczy o pogaństwie grzesznika. A poganin to taki człowiek który nie zna Boga, nie żyje z Bogiem i jedynym sensem jego bytu na ziemi są cielesne uciechy tego świata. No i praktykuje te swoje uciechy, choć trudno traktować upijanie się i późniejsze zezwierzęcenie jako uciechę. Uciechę to mają co najwyżej parafianie, gdy zobaczą i sfilmują swego plebana.
    A że Polska jest pogańskim krajem, to między i8nnymi dlatego, że sukienkowi sami są poganami i że dają dowody swego pogaństwa żyjąc jak poganie.
    Który poganin przyprowadzi innego poganina do Boga?
    Do korporacji religijnej przypisze bezwiedne dziecko, potrafi poprzez system manipulacji utrzymywać przypisanych do organizacji, ale do Boga poganie w sukienkach ludzi nie przyprowadzą.
  • @von Finov 16:19:37
    PRZESTAN PIC PIJAKU!!!

    Skoro wiesz, ze pijacy nie odziedzicza Krolestwa niebieskiego, to przestan UPIJAC SIE!

    A pieklem to sobie strasz idiotow, bo ludzi znajacych Bibie nie wstraszysz!

    napisales:

    ''A poganin to taki człowiek który nie zna Boga....''

    Ty wlasnie sie do tych ludzi zaliczasz!
  • @von Finov 16:19:37
    Ks Międlar mówi o tym i p. Stonoga też

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY