Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
198 postów 4530 komentarzy

come nembo

roux - come nembo che fugge col vento

Czemu Marksa i Lenina Watykan nie wspomina?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Bo to za małe pionki są…

 Ciężki jest los samozwańczych obrońców papieża Franciszka , którzy uważają, że brak elementarnej wiedzy można nadrobić wątpliwej jakości dowcipem. We własnych oczach są geniuszami, lecz biedacy nie wiedzą, że na postronnych  obserwatorach sprawiają, co najwyżej, wrażenie zakompleksionych kabotynów  o manierach wiejskich przygłupów. Osobnicy ci doskonale widzą, że Kościół znajduje się w stanie rozkładu, lecz myśląc życzeniowo (brak elementarnej wiedzy jest dużym ułatwieniem) wyobrażają sobie, że powrócą czasy jego dawnej świetności i chwały.

Trzeba przyznać, że Franciszek im życia nie ułatwia…
 
Otóż 27 kwietnia 2017, watykański dziennikL'Osservatore Romano  uczcił osiemdziesiątą rocznicę śmierci wybitnego komunisty i wielkiego wroga Kościoła Antonio Gramsci (1891-1937).
Na stronie tytułowej zdjęcie i artykuł prawie na całej piątej stronie.
 
 
 
Antonio Gramsci,twórca strategii „rozproszonej dezintegracji systemu" czyli obalenia przez socjalizm państwa kapitalistycznego bez użycia przemocy poprzez destrukcję religii, rodziny, szkoły, tradycyjnych norm moralnych, obyczajowych i estetycznych,jest dla komunizmu jestznacznie bardziej zasłużony od Marksa i Lenina ponieważ zauważył, żeklasa robotnicza bez udziału inteligencji nie może samodzielnie wypracować świadomości rewolucyjnej, gdyż jest pod zbyt dużym wpływem Kościoła, który jest siłą antyrewolucyjną, wrogą wobec socjalistycznego ruchu robotniczego
Według Gramsciego socjalizm jest teoretyczną negacją i praktyczną likwidacją religii, jest właśnie religią, która musi zabić chrześcijaństwo, jest religią, "ponieważ wyparł ze świadomości ludzi transcendentnego Boga katolików, zastępując go wiarą w człowieka i jego najlepsze siły twórcze jako jedyną rzeczywistość duchową. „Naszą ewangelią jest ta filozofia nowoczesna, (...) która obywa się bez hipotezy Boga w wizji świata, która tylko w historii upatruje swą podstawę, w historii, której jesteśmy wytworami, jeśli chodzi o przeszłość, i twórcami, jeśli chodzi o przyszłość"
Zatem, aby "idee socjalizmu" zwyciężyły, należy uprzednio wykorzenić chrześcijaństwo z duszy "robotnika". Klasa robotnicza musi uzbroić się w cierpliwość, droga do zwycięstwa prowadzi bowiem przez "zainfekowanie" kultury poszczególnych narodów "duchem" socjalizmu, zamiast stosowania nieskutecznej na dłuższą metę przemocy. Ten powolny proces rewolucyjny ma ostatecznie doprowadzić do emancypacji "mas ludowych", czyli do trwałej zmiany mentalnej społeczeństwa w taki sposób, aby świadomie, demokratycznie, z własnej i nieprzymuszonej woli odrzuciło "stare" normy moralne, obyczajowe, estetyczne, odrzuciło tradycyjne wartości i utożsamiło się z nowymi, socjalistycznymi, uznając je za swoje własne. Ten plan programowej dechrystianizacji Gramsci nazwał hegemonią kulturową
 
Dzisiaj wyższość Gramsiego nad ojcami komunizmu nie ulega wątpliwości,  będące jego dziełem spustoszenie umysłów ludzkich widać na każdym kroku.
Świadectwem tego spustoszenia jest choćby współczesna sztuka.
Pisze o tym blogerka KOSSOBOR:
„Tym samym prosty człowiek został raz na zawsze odcięty od dobrodziejstw sztuki. Możemy się tym faktem specjalnie nie przejmować, bowiem, jak zaznaczyliśmy, sztuka jest dziedziną odświętną i ekskluzywną. Stoi nieco wyżej człowieka i mocno poniżej Stwórcy. Postrewolucyjna inteligencja, podbechtana przez Gramsciego, którego wizerunek jest tożsamy z najbardziej krwawymi rzeźnikami bolszewickiej rewolucji, postanowiła wejść z buciorami w tę intymną sferę człowieczeństwa, jaką jest odczuwanie i kontemplacja sztuki. Postanowiła tę sferę popsuć, po prostu. Stąd też szczególny lans w sztuce współczesnej i skupianie na nim ogromnych pieniędzy. Ogromnych.
Dość jasne jest dla mnie, że ten budżet jest idealnie zbieżny z celami rewolucji kulturowej Gramsciego. A więc porzucono „egalitaryzm” w dostępie do sztuki na rzecz zniszczenia naturalnej wrażliwości człowieka. Artysta, który chce zaistnieć, musi malować sasnale lub czynić szajs w puszkach. Co oczywiście natychmiast zamienia go w szmatę. Ale czegóż nie robi się dla kasy?” [kossobor.neon24.pl/post/96119,gramsci-i-mona-lisa]
 
 
 
 
http://www.filozofia.info/artykuly/06_rewolucja_nowej_generacji.html

KOMENTARZE

  • @Autor
    Filozofia Marksa i realizatora - Lenina, jest rzeczywiście religią konkurencyjną względem katolicyzmu. W sumie bardzo bliska i czyniona z bardzo podobnych zasad.
    Odrzucenie Chrystusa przez marksizm ma skutek w postaci bardzo szybkiego wejścia na drogę przemocy.
    Czy Kościół jest od tego wolny? W żadnym wypadku. Niemniej - dziedzictwo Ewangelii blokowało i nadal blokuje takie rozwiązania - przynajmniej doktrynalnie, bo faktycznie to chyba jednak nie. Może przemoc dotyczy bardziej sfery ducha, ale marksizm też nie jest od tego wolny.

    Gramsci z kolei tworzy doktrynę konkurencyjna względem nauki Chrystusa - też rezygnując z przemocy. Tylko pytanie, czy przeciwstawne nauce Chrystusa rozwiązania w sferze etycznej mogą być podstawą tworzenia relacji społecznych.
    Moim zdaniem jest to fałszywy przekaz, ale małe umysły mogą tego nie zauważyć.
  • @Krzysztof J. Wojtas 10:23:27 witam
    Racja, historia pokazuje, że Kościół nie jest wolny od przemocy, wystarczy przypomnieć Inkwizycję czy poparcie dla reżimów totalitaryrnyc. Natomiast Gramsci propaguje przemoc intelektualną, a Bergoglio przekracza granice w sposób aż nadto widoczny, a jeszcze nie wszystko zostało o nim powiedziane. Natomiast jego przygłupiastym obrońcom pozostała już tylko "pała"
    Pozdrawiam
  • @roux 14:36:06
    ||a Bergoglio przekracza granice w sposób aż nadto widoczny||


    Czego się spodziewać po papieżu z rejonu świata, gdzie jedni duchowni kolaborowali z krwawymi reżimami, a inni szerzyli teologię wyzwolenia ?
    Tak czy inaczej, ręka w rękę z "władca tego świata"

    Pzdr
  • @via vitae 18:16:15
    Obrońcy papieża muszą uznawać dogmat nieomylności papieskiej, choćby powiedział on największą bzdurę.
    Jeśli chcą być konsekwentni, to po lub oddaniu przez papieża hołdu komuś takiemu jak Antonio Gramsci, powinni uznać głośne ostatnio przedstawienie "Klątwy" w Teatrze Powszechnym za wybitne dzieło sztuki.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY