Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
300 postów 5875 komentarzy

come nembo

roux - come nembo che fugge col vento

KK nie mógł stracić mandatu zaufania, krytycy się mylą

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Kto spojrzy na polską historię, to wie, że nie ma dziejów polskiego narodu bez Kościoła”. J.Kaczyński

         Niemałe poruszenie wywołał referat redaktora Leszka Jażdżewskiego wygłoszony na Uniwersytecie Warszawskim na powitanie premiera Tuska w dniu 3 maja br.
 
„Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy stracił moralny mandat do tego, aby sprawować funkcję sumienia narodu.”
 
Opinia powyższa nie do końca wydaje się prawdziwa, gdyż sugeruje, że KK kiedykolwiek taki moralny mandat posiadał
 
W obronie KK wystąpił prezes PiS Jarosław Kaczyński:
 
„Kto podnosi rękę na Kościół, chce go zniszczyć, ten podnosi rękę na Polskę. Ja jestem praktykującym katolikiem, ale gdybym nim nie był, mówiłbym to samo, bo to jest oczywistość”. (..)Jest atakowany Kościół w sposób wręcz niezwykle brutalny.  Kto spojrzy na polską historię, to wie, że nie ma dziejów polskiego narodu bez Kościoła”.
 
W zasadzie trudno się z powyższym nie zgodzić, w dziejach Polski KK rzeczywiście zawsze odgrywał znaczącą rolę. Warto przy tym zauważyć, że prezes Kaczyński nie podaje, które okresy dziejów Polski ma na myśli.
Być może chodzi o zdradę biskupa krakowskiego Stanisława, który spiskując z niemieckim cesarzem Henrykiem IV przyczynił się do upadku króla Bolesława Szczodrego oraz papieża Grzegorza VII.
Być może chodzi o udział KK w doprowadzeniu do rozbiorów Rzeczypospolitej Obojga Narodów.
 
Pod koniec XVIII wieku społeczeństwo było mocno zdegenerowane
 
Wierzę i wyznaję wolność stanu szlacheckiego w Polsce, stworzycielkę nierządu, ucisku, ohydy, która wyzuła chłopów z prawa człowieka i mieszczanina z praw obywatela [...] Wierzę w przekupienie senatu i posłów; wierzę w obcowanie ich z postronnymi ministrami i, za porozumieniem się ich łakomstwa, wierzę w zmartwychwstanie cudzej przemocyi nierządu. Wierzę w odpuszczenie krzywoprzysięstwa i zdrady i kiedyś przecie otrzymanie lepszego rządu w Polsce — amen.
 
Poprawa sytuacji wydawała się rzeczą trudną chociaż nie niemożliwą
 
Sejm roku 1780 potępił i odrzucił Zbiór praw sądowych eks- kanclerza Andrzeja Zamoyskiego. Posłowie rwali księgę, pluli miedzy jej karty, deptali nieszczęsne strzępy.Niemal nikt z potępiających kodeksu nie przeczytał. Ludzie działali na ślepo, zostali bowiem zawczasu odpowiednio nastawieni, spreparowani propagandą. Ambasador baron von Stackcelberg nie był entuzjastą ani nawet zwolennikiem kodeksu, ale tym razem mógł sobie pozwolić na pozostawanie poniekąd w rezerwie. Batalią pokierował, rozegrał ją nuncjusz papieski, Jan Andrzej Archetti.
Projekt Zamoyskiego zmierzał do uporządkowania stosunków kościelnych, był w tym względzie dość radykalny. Można w nim dopatrzyć się znamion niejakiego antyklerykalizmu, antykatolicyzmu nie było ani cienia. Wiara i wolność kultu nie doznałyby żadnego uszczerbku. Przewidywano ograniczenia materialne, polegające na zakazie nabywania nowych dóbr i działalności zarobkowej, konkurencyjnej w stosunku do mieszczaństwa. Jedynie proboszczowie obarczeni obowiązkiem zakładania szkół, mogliby nabywać ziemię. Majątki uzyskane nieprawnie, wbrew konstytucjom powróciłyby do skarbu państwa. Projekt zakładał utworzenie - pod prezydencją każdorazowego nuncjusza - trybunału duchownego, instancji ostatecznej w procesach o charakterze religijnym, zabraniał publikowania bulli i rozporządzeń papieskich bez uprzedniego rozpatrzeniai ch przez władze państwowe.
Nuncjusz Archetti wystąpił przeciwko tym zamiarom, a miał nie mało środków propagandowego oddziaływania na szlachtę. Kleru świeckiego i zakonnego nie brakowało w kraju.
Od dawna już usiłowania naprawcze Rzeczpospolitej bywały torpedowane przez czynniki zewnętrzne, jednakże pomimo pewnego oswojenia z tematem, zabieg nuncjusza . Archettiego sprawia wrażenie szczególnie przykre. Czegóż można się było ostatecznie spodziewać po takich jak Stackelberg, Repnin. Benoit czy Revitzky, jeśli nie bezwzględności i cynizmu? Po to właśnie owi panowie żyli na świecie, by uprawiać wspomniane cnoty. Lecz w danymwypadku zgrabny bucik rzymski w imię zasad innego rzędu deptał po palcach, czepiających się brzegów przerębli.
Projekt Andrzeja Zamoyskiego zmierzał do wzmożenia autorytetu króla, dawał mu ogromnie ważne prawo wystawiania glejtów bezpieczeństwa, listów żelaznych dla mieszczan i chłopów poszukujących sprawiedliwości u władzy państwowej. Wprowadzał zasadę karnej odpowiedzialności źle pracujących, niedbałych urzędników wszelkich stopni. Urzędy, dygnitarstwa i dostojeństwa sprawowała w Rzeczypospolitej szlachta, magnaci. Odpowiedzialność karna za szkodliwą działalność publiczną to koniec anarchii, fundament porządku państwowego. Nigdy i nigdzie nie da się wydajnie pracować, jeśli wielmożni lub w ogóle możni nie odpowiadają za swe uczynki.
W dziedzinie kościelnej nie żądano wtedy niczego ponad to, co inne państwa katolickie dawno u siebie miały. Odpowiednio zaś pobudzona szlachta i jej posłowie postępowali w myśl twardy żywot u nas mającej zasady, że normy powszednie w takiej Francji, w Belgii, w Nadrenii czy we Włoszech w Polsce są nie do przyjęcia, muszą jej przynieść katastrofę moralną. Teoria narodu wybranego, traktowana na odwrót.
Działo się to już po pierwszym rozbiorze, czyli w czasach, do których odnoszą się pewne ciekawe pamiątki historyczne. Kto  zwiedza stare kościoły Małopolski, ten łatwo się dowie z drukowanych przewodników lub z opisów, wiszących zazwyczaj w kruchtach, o poczynaniach rządu austriackiego. Więc o zabieraniu gmachów klasztornych na koszary dla wojska, o kasowaniu zakonów kontemplacyjnych, o zagarnianiu na rzecz skarbu drogocenności. Tak postępowała apostolska" władza państwa bardzo katolickiego, cesarstwo cieszące się tytułem rzymskiego. JózefII przeszedł do historii jako bezwzględny administrator, lecz godzono się jakoś z jego postępkami, nie ogłaszano przeciwko niemu krucjat.
Gorzko wiedzieć, że krocie, których cząstki kler tak skąpił Rzeczypospolitej, oddano bez oporu monarchii zaborczej.
Już u schyłku XVI wieku Rzeczpospolita zdecydowanie zakręciła w kierunku klerykalizmu, przesadnej naprawdę obediencji. Zygmunt III uważał Rzym za drogowskaz, Władysław IVbył trzeźwiejszy, lecz Jan Kazimierz w swych ślubach lwowskich rozprawiał przede wszystkim o sprawach wyznaniowych, i to tak, jakby jego państwo składało się wyłącznie z katolików.
W XVIII stuleciu— pisze Stanisław Mackiewicz— daje się odczuć wyraźnie, że ogół polski poświęci z łatwością króla nielubianego, pozwoli
na zerwanie sejmu i na wyrządzenie każdej szkody organizacji państwowej ale nie ustąpi w jednej jedynej dziedzinie, to jest w sprawach religii.
Polska i Litwa oddały się kontrreformacji duszą i ciałem. Nie ceni się sojusznika, który w swej sojuszniczej gorliwości poszedł za daleko. Interesami takiego służki można natomiast płacić kontrahentom bardziej oględnym, lepiej pilnującym swych spraw. Postępowanie nuncjusza Archettiego oraz inspirującej go kurii rzymskiej było logiczne.
 

P. Jasienica, Rzeczpospolita Obojga Narodów; fronda.pl 

KOMENTARZE

  • Che noia!
    mandat zaufania zawsze mieli 'chrześcijanie biblijni' dnia ósmego tygodnia dziewiątego ...
  • @MacGregor 09:57:41
    Pozdrawiam ;-)
  • Polska = KOLONIA
    Polska nie jest żadnym suwerennym państwem
    Od dawien dawna jest: WATYKAŃSKĄ KOLONIĄ
  • @Hades 18:10:20
    Przyjdzie moment, że się wyzwoli.
    W Europie Watykan traci władzę i przywileje, co widać na poniższym obrazku.
    https://i.wpimg.pl/O/630x399/i.wp.pl/a/f/jpeg/32335/d/4/d453739beaeb4f793532b2bed4ce0f5a.jpeg
  • @Oświat 09:06:42 witam
    Jest napisane:

    "(1) Potem ujrzałem innego anioła - zstępującego z nieba i mającego wielką władzę, a ziemia od chwały jego rozbłysła. (2) I głosem potężnym tak zawołał: Upadł, upadł Babilon - stolica. I stała się siedliskiem demonów i kryjówką wszelkiego ducha nieczystego, i kryjówką wszelkiego ptaka nieczystego i budzącego wstręt, (3) bo winem zapalczywości swojego nierządu napoiła wszystkie narody, i królowie ziemi dopuścili się z nią nierządu, a kupcy ziemi doszli do bogactwa przez ogrom jej przepychu. (4) I usłyszałem inny głos z nieba mówiący: Ludu mój, wyjdźcie z niej, byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli: (5) bo grzechy jej narosły - aż do nieba, i wspomniał Bóg na jej zbrodnie." (Ap 18:1-5 BT)

    pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY