Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
295 postów 5795 komentarzy

come nembo

roux - come nembo che fugge col vento

Czy kard Dziwisz oberwie za niewinność?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„Nikt w Kościele nie stoi ponad prawem” - abp Charles Sicluna

Będzie się działo, do Polski przyjeżdża inkwizytor, wysłannik papieża Franciszka abp Charles Sicluna, ten sam, który w 2018  roku sporządził raport na temat pedofilii w Kościele w Chile, po którym cały chilijski episkopat podał się do dymisji
Abp Sicluna to bliski i zaufany współpracownik Franciszka, wyznaczony do ścigania i karania przestępst seksualnych w Kościele  - taki watykański Elliot Ness, który w walce z pedofilią księży ma ogromne, jeśli nie największe doświadczenie spośród ważnych watykańskich hierarchów.
Od zeszłego roku jest drugim, czyli pomocniczym sekretarzem w Kongregacji Nauki Wiary (Inkwizycja). Wcześniej z nominacji św. Jana Pawła II maltański dostojnik był promotorem sprawiedliwości, czyli odpowiednikiem prokuratora w Kongregacji Nauki Wiary i w tej roli prowadził dochodzenia kanoniczne w sprawach pedofilii.
 
„Nie przyjeżdża tutaj na weekend, on przyjeżdża tutaj po to, by rozliczyć tych wszystkich biskupów”(Joanna Scheuring - Wielgus, poseł na Sejm RP)
 
„Pan generał odbywał właśnie w cywilnym ubraniu podróż w celu przeprowadzenia inspekcji w garnizonach i jechał do Budziejowic, aby niespodzianie zaskoczyć tamtejszy garnizon. Był to najstraszliwszy ze wszystkich generałów inspekcyjnych, jacy zrodzili się kiedykolwiek na tym padole, a jeśli znalazł coś nie w porządku, to z dowódcą garnizonu przeprowadzał rozmowę bardzo zwięzłą:
- Czy ma pan rewolwer?
- Mam.
- Doskonale. Na pańskim miejscu wiedziałbym, jak z niego skorzystać, bo to, co tutaj widzę, to nie garnizon ale stado świń.
I rzeczywiście po jego podróży inspekcyjnej zawsze się gdzieś ktoś zastrzelił, co pan generał von Schwarzburg przyjmował do wiadomości z zadowoleniem:
- Tak być powinno! Żołnierz jak się patrzy!
Zdaje się, że nie lubił, gdy po jego inspekcji wszyscy pozostawali przy życiu.
Miał manię przenoszenia oficerów na najgorsze miejsca. Wystarczył drobiazg, aby oficer żegnał się ze swoją załogą i wędrował na pogranicze czarnogórskie albo do jakiego zapijaczonego, beznadziejnego garnizonu w zapomnianym zakątku Galicji.”
 
Atmosferę podgrzewa katolicki dziennikarz, red Tomasz Terlikowski
 
- Niektórym się wydaje, że film Sekielskiego to jest trzęsienie ziemi, które kończy sprawę. Otóż nie, sytuacja będzie taka jak w filmach Hitchcocka, to znaczy zaczyna się od trzęsienia ziemi, a później napięcie stopniowo jest eskalowane. Będzie tylko trudniej
 
Według Terlikowskiego pierwszym krokiem powinno być  "powołanie niezależnej komisji złożonej ze świeckich, z ekspertów oraz z kapłanów i biskupów". "To jest sprawa wiarygodności Kościoła hierarchicznego w relacji do wiernych" - przekonywał publicysta, wskazując, że istnienie wewnątrz Kościoła systemu kryjącego sprawców "podważa zaufanie do [potencjalnej] komisji kościelnej". Terlikowski dodał, że śledztwo prowadzone przez przedstawicieli Watykanu jest problematyczne, ponieważ "na poziomie watykańskim także kryto takie sprawy".
 
- Czy były sekretarz stanu Angelo Sodano i kardynał Stanisław Dziwisz powinni również stanąć przed jakąś komisją? - zapytał Terlikowskiego dziennikarz "Onetu".
- Powinni odpowiedzieć na kilka pytań, które są im zadawane - odparł Terlikowski. Według publicysty powinni oni wyjaśnić, "czy rzeczywiście filtrowali [informacje o nadużycia seksualnych]" oraz "dlaczego Ojciec Święty nie wiedział [o nadużycia seksualnych]". "To jest jedyna droga, żeby oczyścić pamięć świętego Jana Pawła II" - stwierdził katolicki publicysta, dodając, że wobec polskiego papieża poważne zarzuty padły "nawet z ust obecnego papieża Franciszka".
- Nie mam wątpliwości, że kardynał Dziwisz tak mocno kocha ojca świętego Jana Pawła II, że na pewno będzie chciał kiedyś to zrobić, nawet jeśli są to pytania trudne - podsumował Terlikowski.
 

ly.worldpronews.com, fakt.pl, J. Haszek „Przygody dobrego wojaka Szwejka” 

KOMENTARZE

  • Eliot Ness
    Eliot Ness (ur. 19 kwietnia 1903 w Chicago, zm. 16 maja 1957 w Coudersport, Pensylwania) – amerykański agent federalny i polityk. Dowódca walczącego z gangiem Ala Capone, legendarnego oddziału tzw. Nietykalnych[1]. (wikipedia)
  • Pogaństwo to nie chrześcijaństwo
    Religijna korporacja z centralą w Watykanie udająca Kościół jest nie do oczyszczenia. Można dla zrobienia dobrego wrażenia usunąć, lub przenieść kilku sukienkowych, ale nikt nie wyrzuci 100% sukienkowych za ich bałwochwalstwo, gdyż bałwochwalstwo Watykanu jest wpisane w niepodważalny system funkcjonowania tej organizacji religijnej.
    Podobnie nikt nie wyrzuci z organizacji 100% spirytystów w sukienkach, którzy zwracają się do duchów zmarłych ludzi. A kto wyrzuci następne tłumy sukienkowych trwających w grzechach symonii, karząc sobie płacić za załatwienie czegoś u Boga.
    Dla korporacji; niestety, dla Polaków; na szczęście, coraz więcej z nas przekonuje się co do fałszu i bezbożności tych fałszywych niby kapłanów. Owszem, są oni kapłanami. Ale nie kapłanami Boga, tylko kapłanami Watykanu.
  • Dziwisz za niewinność?
    Kto krył pedrylskie afery z pewnej wspólnoty z Meksyku? Doucz się autorze. Dziwisz to była taka szuja,że w ostatnim etapie zycia Jana Pawła II to on mia faktyczną władzę administracyjną. Kilku znajomych kapłanów twierdzi, że Dziwisz sam mianował się kardynałem, wykorzystując faksymile. Facet jest miałki intelektualnie, żaden z niego kaznodzieja (kazania nudne dla ldu, ale też dla intelektualistów)ani organizator, a dostaje duza placówkę? Za bycie kapciowym papieża?
  • @von Finov 13:24:00
    //Owszem, są oni kapłanami. Ale nie kapłanami Boga, tylko kapłanami Watykanu. //
    W takim razie , proszę podać przykłady kapłanów Boga , t zn w jakich religiach ich szukać
    i czy Watykan rozumiany tu jako centrala zarzdzania rzymskim katolicyzmem zrezygnował
    z czczenia Jezusa Chrystusa i Jego Ojca bo jeśli nie , to nie pisz głupot o ich bezbożnym
    kapłaństwie
  • Autor
    "- Niektórym się wydaje, że film Sekielskiego to jest trzęsienie ziemi, które kończy sprawę. Otóż nie, sytuacja będzie taka jak w filmach Hitchcocka, to znaczy zaczyna się od trzęsienia ziemi, a później napięcie stopniowo jest eskalowane. Będzie tylko trudniej"

    Nie tylko niektórym. Raczej trzeba postawić tezę że od razu miał wywołać skutek ograniczony do KK.
    Tymczasem pedofilia w KK to jeden przypadek na 1000 stwierdzonych, a Polsce jeszcze mniej, bo 1 do 1500, i to w realiach nagonki na Kościół, podczas gdy inne środowiska ujawniają tylko maleńką część tych zbrodniczych, bestialskich, satanistycznych praktyk.
    Co do tych pozostających w cieniu tych zbrodni księży, to na jedną taką mamy 400 dotyczących homoseksualistów. Jakby szli czwórkami co metr, to by ich była stumetrowa kolumna.

    W każdym razie życzmy sobie aby to napięcie rzeczywiście wzrastało i wzrastało. Ma wielką przestrzeń ku temu.
  • @puuuq 14:29:05
    Drogi puuuq!

    Kapłanami Boga są wszyscy wierzący, zbawieni za życia i święci za życia. I o tym mówi Boże Słowo:

    IPiotra 2,2-10 "jak niedawno narodzone niemowlęta1 pragnijcie duchowego, niesfałszowanego mleka, abyście dzięki niemu wzrastali ku zbawieniu - 3 jeżeli tylko zasmakowaliście, że słodki jest Pan2. 4 Zbliżając się do Tego, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi3, ale u Boga wybranym i drogocennym3, 5 wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Jezusa Chrystusa4. 6 To bowiem zawiera się w Piśmie: Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony5. 7 Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła6 - 8 i kamieniem upadku, i skałą zgorszenia. Ci, nieposłuszni słowu7, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni. 9 Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem [Bogu] na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali dzieła8 potęgi Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła, 10 wy, którzyście byli nie-ludem, teraz zaś jesteście ludem Bożym, którzyście nie dostąpili miłosierdzia, teraz zaś jako ci, którzy miłosierdzia doznali9."

    IJan.5,13 "O tym napisałem do was,
    którzy wierzycie w imię Syna Bożego,
    abyście wiedzieli, że macie życie wieczne4."

    Kol.1,2 "1 Paweł, z woli Bożej apostoł Chrystusa Jezusa, i Tymoteusz1, brat, 2 do świętych i wiernych w Chrystusie braci w Kolosach: łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego!"

    Łatwo stwierdzić, że fałszywi kapłani zwracają się do całego panteonu duchów, a nie tylko do Boga. Tak więc nie są kapłanami Boga.
    Łatwo stwierdzić, że fałszywi kapłani praktykują i propagują bałwochwalstwo, symonię, spirytyzm. A to poświadcza, że nie są kapłanami Boga.

    Łatwo stwierdzić, że fałszywi kapłani nie prowadzą ludzi do Boga w zgodzie z Bożą wolą objawioną w Bożym Słowie, ale praktykują i propagują wiele odstępstw od Bożego Słowa np. fałszywy chrzest niemowlaków, fałszywa komunia nie święta, niebiblijne bierzmowanie, podział na laikat i duchownych, bezżenni fałszywi biskupi, niebiblijne sakramenty, fałszywa ofiara tzw. mszy,...

    Fałszywi kapłani nie są sami pewni własnego zbawienia o czym świadczą odprawiane msze za dusze zmarłych sukienkowych.
    Fałszywi kapłani nie prowadzą swych tzw. wiernych do zbawienia o czym świadczą masowo wykupywane wypominki za dusze zmarłych. Nawet za tych, których "opatrzono przepisanymi sakramentami".
    Po co przynależeć do martwej organizacji religijnej, która nie daje pewności zbawiania nawet swym funkcjonariuszom.

    Fałszywi kapłani nie są święci.
    Ciekawym kuriozum jest przykład pana Karola z Wojtyłów. Całe życie zwano go, tytułowano ojcem świętym, ale dopiero po kilku latach sprokurowano go świętym.
    Tak więc korporacja watykańska nie prowadzi do świętości nawet swego wodza.
    A Boże Słowo mówi w wielu miejscach, że Kościołem Chrystusa są zbawieni święci.

    Co do czczenia Chrystusa przez korporację watykańską;
    Watykan uprawia synkretyzm religijny. Pana Jezusa Chrystusa też trochę czci. A np. pan Karol z Wojtyłów twierdził, że jest totus tuus Mariam, a więc nawet w cząstce nie należał do Chrystusa, tylko cały należał do zmarłej żydówki Mariam. Tak więc nie należąc do Chrystusa nie był chrześcijaninem, gdyż nie był Chrystusowy, tylko maryjny, mariamowy. A analizując różne watykańskie kulty obrazów, klocków drewnianych, gipsowych, monstrancji z pieczywem, łatwo stwierdzić, że że Watykan praktykuje mieszaninę kultową, a nie wyłączny kult Boga. A na dodatek to kultowe traktowanie różnych dekoracji religijnych to grzech bałwochwalstwa za który się idzie do piekła.

    W jakich religiach szukać kapłanów Boga? W żadnych. Każda religia pochodzi od diabła.
    Albo żyjesz z Bogiem jako zbawiony kapłan Boga, albo uprawiasz mieszaninę religijną po części zgodną z Bożym Słowem, a po części grzeszną - jak to czyni Watykan, albo uprawiasz religię całkowicie pogańską, albo jesteś programowym ateistą nie uprawiającym żadnej religijności.
  • Tylko nie mów nikomu
    JP II - Naczelnik Watykański 1978-2005

    "Kongregacja Nauki Wiary, której w latach 1981-2005 przewodniczył kardynał Joseph Ratzinger, rozpoczęła formalne postępowanie w sprawie Maciela Degollado w październiku 1998 roku. Wówczas ze Stanów Zjednoczonych i Meksyku przybyła do Watykanu specjalna delegacja, składająca się z kilku ofiar – mężczyzn wykorzystanych seksualnie w młodym wieku przez Maciela Degollado, oraz trzech prawników, którzy byli pełnomocnikami ofiar"
    "Ks. prof. Antonio Roqueñí Ornelas, prof. Arturo Jurado Guzmán i prof. Jose de Jesús Barba Martín. Delegacja przedstawiła w Kongregacji Nauki Wiary formalne oświadczenia i różnego rodzaju dokumentację. Ofiary złożyły zeznania procesowe. W ten sposób zostały przygotowane dokumenty, dzięki którym mógł się rozpocząć proces kanoniczny przeciwko Macielowi Degollado."

    "pierwsze dokumenty dotyczące czynów pedofilskich tego zakonnika były znane w Watykanie już w latach 40. ubiegłego wieku"

    "Formalny akt oskarżenia został przygotowany w tej Kongregacji dnia 18 lutego 1999 roku. Niestety, po upływie kilku miesięcy ofiary otrzymały oficjalne pismo, podpisane 24 grudnia 1999, które dotyczyło zawieszenia postępowania przeciwko Macielowi Degollado"

    Warto przeczytać całość:

    https://oko.press/ks-prof-kobylinski-jan-pawel-ii-wiedzial-o-pedofilii-maciela-degollado-to-o-tym-mowil-franciszek/

    Próbuję odnaleźć film na Y-T (ale nie mogę) z wywiadem z byłym księdzem który bodajże właśnie w sprawie Degollado reprezentował czy był powiernikiem jednej z jego ofiar w Watykanie i w tym wywiadzie wydaje mi się że mówił że kontaktował się właśnie bezpośrednio z kapciowym JPII
    Chłop był księdzem ale jak zobaczył jaki tam syf się odstawia i jak są uciszane sprawy odszedł
    Nie dam rady teraz tego odnaleźć - wyskoczył mi jako któreś boczne okienko przy "TYLKO NIE MÓW NIKOMU" i nie zapisałem linku a historię czyszczę co kilka dni
    Może Tobie się uda go namierzyć
  • @miarka 16:30:23
    "Tymczasem pedofilia w KK to jeden przypadek na 1000 stwierdzonych, a Polsce jeszcze mniej"

    BZDURY Watykańskiego oszołoma.
    1- Pokaż oficjalne statystyki
    2- Dane Watykańskie pomnóż przez minimum 1000
  • @Hades 18:55:38
    Nie chce mi się szukać tamtego źródła, ale masz tu inną dobrą statystykę. Trochę nie te liczby ale skala się zgadza, a nadto jest obszerniejsza:

    https://gloria.tv/article/6VHRA1Dr7GTfC2XSddvsMqkoG
  • @miarka 19:24:59 witam, jeśli pedofilia księży jest marginalna, to
    po co przyjeżdża inkwizytor Sicluna?

    pozdrawiam
  • @roux 19:31:44
    Myślę że może chodzić o tajemnice kardynała Dziwisza.
  • @miarka 19:24:59
    Widzę że złapałeś się na na haczyk ze statystykami :))

    TAKOWE NIE ISTNIEJĄ - oczywiście po stronie Watykańskiej bo świeckiej jakieś są:

    1- ułamek przypadków pedofilii zgłaszany do Watykańczyków wychodzi na światło dzienne
    2- zgłoszone przypadki to TYLKO CZĘŚĆ WSZYSTKICH czynów pedofilskich zwyrodnialców w czarnych sukienkach

    Aby poznać prawdziwą a w zasadzie jakoś tam przybliżoną liczbę takich zboczeń Watykan musiałby podać ilość WSZYSTKICH ZGŁOSZEŃ, po czym zakładając że nie byłaby zakłamana/zaniżona (w co nie wierzę) trzeba byłoby podaną cyfrę pomnożyć przez XYZ - sam nie wiem ile ale nie razy dwa a........ dużo dużo więcej

    Poza tym przestępstwa pedofilii to bardzo gorące tematy medialne i w dzisiejszych czasach mendia pokażą co tylko się da bez zastanowienia się czy komuś trzeciemu a najczęściej poszkodowanemu dodatkowo nie zaszkodzą
    Więc z samych przekazów mendialnych widać skalę porównawczą gdyż na 10-ciu pokazywanych pedofili 9-ciu to sukienkowi - a w pamięci trzeba jeszcze mieć "Tylko nie mów nikomu" czyli aby to co wychodzi do opinii pomnożyć przez te XYZ

    Tylko kończąc roztrząsanie tego nie bardzo ma sens bo 1-dna ofiara to za dużo i mniej ważne kim był oprawca

    Kim był powinno być ważne tylko podczas wydawania wyroku gdzie:
    - osoba tzw. zaufania publicznego powinna dostać wyrok x 2
    (bo różnicą jest gdy gwałci "wyuczony" "zrównoważony" ksiunc , a pijany chłop co już się leczył w wariatkowie)
    - ci co kryli oprawców i zamiatali sprawy pod dywany X 2 od wymienionych wyżej (czyli x 4)
    Reszty przypominał nie będę
  • @roux 19:31:44
    "po co przyjeżdża inkwizytor Sicluna?"

    Może na słynne "Kremówki" :))
  • @Hades 19:54:44
    W jednym możemy być zgodni - najpierw trzeba walczyć z mediami.
  • @miarka 20:18:58
    "najpierw trzeba walczyć z mediami."

    Nie robić wałów, nie oszukiwać, nie kraść, itd itp a mendia nie będą miały czego wywlekać - czy tak nie jest prościej?
  • @von Finov 18:47:06
    W jakich religiach szukać kapłanów Boga? W żadnych.//
    //Kapłanami Boga są wszyscy wierzący //
    To są dwie opinie zupełnie ignorujące historię religii
    a bez niej nie byłoby żadnej wiary w Boga , stąd
    w religii żydów od zawsze istniała
    jakaś wyróżniajaca się grupa kapłanów
    dbająca o różne rytuały , przewidziane w prawie
    mojżeszowym , nie inaczej było z uporządkowaniem
    wiary w chrześcijaństwie , gdzie św Paweł zaproponował
    konkretne rozwiązania w ramach czczenia Jezusa Chrystusa
    przy czym od samego pocżatku został ustalony porządek
    takich spotkań czyli podany jakiś wzorzec kapłana
    odpowiedzialnego za przebieg rytuału .
    Innymi słowy nie było w dziejach świata religii
    bez kapłanów czy kapłanek , nawet wspólczesne
    najmniej liczne sekty mają swoich mistrzów , guru ,
    liderów czyli kapłanów
  • @miarka 20:18:58
    https://epoznan.pl/news-news-95253-Poznanska_kuria_nie_chce_przekazac_prokuraturze_dokumentow_w_sprawie_ksiedza_podejrzanego_o_pedofilie

    Tu taj masz jeden z przykładów
    To sprawa znana i prowadzona przez prokuraturę a czarne mendy nie chcą ujawnić dowodów gdy w tym samych czasie w mendiach pierniczą coś zupełnie odwrotnego - czego oczekuje większość Polaków

    Więc jeśli w sprawie znanej i prowadzonej przez odpowiednią służbę ją zlewają to sądzisz że podadzą prawdziwe dane dotyczące ilości zgłoszeń pedofilskich? :)) :))
    BEZ JAJ.................
    Dlatego statystyki NIE ISTNIEJĄ - i nigdy nie powstaną bo Watykańczycy nigdy prawdy nie powiedzą
  • @Hades 21:01:07 witam
    Bingo :-))

    pzdr
  • @puuuq 21:02:10
    Zgadzam się z Tobą, że w każdej religii są kapłani. Natomiast tylko u ludzi prawdziwie żyjących z Bogiem - każdy żyjący z Bogiem jest kapłanem.
    Podałem Ci cytaty z Bożego Słowa w tłumaczeniu rzymsko-katolickim. I tam stoi wyraźnie, że wszyscy Chrystusowcy są kapłanami Boga.

    Wszystkie religie to fałszywe wytwory obrządkowe z kastą uprzywilejowanych kapłanów. W Starym Testamencie rzeczywiście był podział na kapłanów i resztę z 12 plemion. Ale to było ustanowienie Boga.
    Rolą kapłanów ST było przedstawiać sprawy Izraelitów przed Bogiem, prowadzić Izraelitów do Boga.
    Natomiast Nowy Testament podkreśla, że wszyscy świadomie żyjący z Bogiem są kapłanami Boga do których należy prowadzenie pogan do Boga. To nie funkcjonariusze, pracownicy jakiegokolwiek kościoła, w tym i tych biblijnych kościołów mają wyłączność do zwiastowania ewangelii, ale to zwiastowanie należy do wszystkich żyjących z Bogiem. I w biblijnych Kościołach wielu nie pastorów świadczy innym ludziom o Chrystusie, podpowiada drogę zbawienia. Nie spotkałem na ulicach Polski watykańskich katolików zwiastujących innym Polakom ewangelię, mówiących o Chrystusie. A wręcz zaczepiani propozycją rozmowy o Bogu - uciekają.

    Jeszcze odnośnie kapłaństwa... Kapłani ST między innymi zajmowali się oprawianiem zwierząt ofiarnych i składaniem z nich ofiar. Dzisiaj gdy złożona już została wystarczająca i doskonała ofiara z Syna Bożego, to zniknęła rola kapłanów w zakresie składania ofiar. Dzisiaj każdy prawdziwy kapłan nie tyle na składać jakąkolwiek ofiarę, ale ma podprowadzić ludzi do odebrania zbawczej ofiary Pana Jezusa dającej zbawienia. I taką rolę może pełnić każdy świadomy Chrystusowiec.

    Co do Twojego twierdzenia że: ==św Paweł zaproponował
    konkretne rozwiązania w ramach czczenia Jezusa Chrystusa
    przy czym od samego pocżatku został ustalony porządek
    takich spotkań czyli podany jakiś wzorzec kapłana
    odpowiedzialnego za przebieg rytuału .==

    Są obowiązujące jedynie dwa ustanowienia Pana Jezusa. Chrzest tych, którzy najpierw uwierzyli, oraz Wieczerza Pańska pod dwoma postaciami dla wszystkich zbawionych. I Biblia nigdzie nie mówi o potrzebie do tego jakichś kapłanów. Trochę rytuałów rzeczywiście było, ale tylko w ST.
    W NT nie ma żadnego rytuału. Jest opis nauczania, modlitw, śpiewania, uwielbiania i chwalenia Boga, chrztu, Wieczerzy Pańskiej, chrztu Duchem Świętym, modlitw o uzdrowienie, wskrzeszenia z martwych, wypędzenie demonów, ale to nie rytuały.

    We współczesnych sektach, pod których charakterystykę podpada również Watykan, rzeczywiście są fałszywi kapłani, guru, animatorzy...
  • @puuuq 14:29:05 witam
    / czy Watykan rozumiany tu jako centrala zarzdzania rzymskim katolicyzmem zrezygnował
    z czczenia Jezusa Chrystusa i Jego Ojca /

    "6) Odpowiedział im: Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie."
    (Ew. Marka 7:6, Biblia Tysiąclecia)

    pzdr
  • @von Finov 21:48:04
    // Biblia nigdzie nie mówi o potrzebie do tego jakichś kapłanów //
    W takim razie czym jest apel albo rada św Pawła zaprezentowana
    w liście do Tymoteusza , gdzie wymienia się cały szereg cech
    bedących warunkiem pozyskania konkretnej pozycji ( prezbiter, diakon, biskup)?

    //W NT nie ma żadnego rytuału //
    Przeciez sam wspominasz o chrzcie i ostatniej wieczerzy
    te dwa wydarzenia mają jak najbardziej rytualny przebieg ,
    w prawdzie w zmodernizowanej formie niemniej wymagają
    udziału kapłana .Nie ma co kombinować i oszukiwać się , że
    bez stanu kapłańskiego jest możliwa kariera jakiejkolwiek religii
    Zdecydowanie nadinterpretujesz sens słów w liście Piotra
    rozumiem ,że utożsamianie się z wymienionym w tym liście
    "ludem bożym" czyni z was wyjątkowo elitarne środowisko
    ale to by znaczyło ,że przez niemal 2 tys lat wszyscy inni
    chrześcijanie z uwagi na ich kontakt z kapłanami
    utracili udział z "ludem bożym " :)))
  • @Hades 21:01:07
    "Nie robić wałów, nie oszukiwać, nie kraść, itd itp a mendia nie będą miały czego wywlekać - czy tak nie jest prościej?"

    Nie, to nie ma znaczenia. Jeśli będą mogły być wrogie i zdradzieckie, to będą. - I to bardzo boleśnie bo ich pozycja to szeptanie do ucha jako osób zaufanych.
  • @Hades 21:06:16
    O czym Ty chcesz tu rozmawiać, przecież nie wiemy o jakie dokumenty chodziło?
    A jakby zażądali historii jego rodziny do 10 pokolenia wstecz?
    Jest coś takiego jak areszt wydobywczy, można i w ten sposób szukać haków że się przeszukuje dokumenty nie związane ze sprawą. Postawa Kurii może tu być bardzo chwalebna.
  • @Hades 18:55:38
    To daj dowody Śmiszku na punkt drugi.
    Bzdury lewackiego oszołoma
  • @roux 19:31:44
    Bo nawet margines w KK to za dużo. Inna sprawa, że Franciszek robi PR, po prostu.
  • @miarka 19:40:07
    Krycie pederastii (nie pedofilii) w Meksyku to Dziwisz.
  • @miarka 01:42:12
    "przecież nie wiemy o jakie dokumenty chodziło?
    A jakby zażądali historii jego rodziny do 10 pokolenia wstecz?"


    cyt,:
    "Śledczy chcą przekazania dokumentów z postępowania kanonicznego"

    "Prokuratura zwolniła abpa Stanisława Gądeckiego oraz inne osoby z poznańskiej kurii z tajemnicy zawodowej"

    "Chcemy uzyskać dokumentację z postępowania kanonicznego prowadzonego przez odpowiednie władze kościelne w tej sprawie, gdyż tam mogą znajdować się istotne dla naszego postępowania informacje – mówił dziś w rozmowie z reporterem telewizji WTK prok. Michał Smętkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu"

    Dokładnie o dokumenty z postępowania kanoniocznego w tej konkretnej sprawie, przeciwko temu konkretnemu oskarżonemu - mówiąc językiem "cywilnym" AKTA SPRAWY

    (co do ogólnie aresztów wydobywczych: PEŁNA ZGODA - to istna PATOLOGIA, tak samo jak 60-tka która stała się istną plagą i narzędziem do walki z przeciwnikami - nie koniecznie grup przestępczych)
  • @Wican 09:16:57
    "To daj dowody Śmiszku na punkt drugi."

    cyt.: "przenośnia – językowy środek stylistyczny, w którym obce znaczeniowo wyrazy są ze sobą składniowo zestawione, tworząc związek frazeologiczny o innym znaczeniu niż dosłowny sens wyrazów"
  • @Wican 09:16:57
    "Bzdury lewackiego oszołoma"

    Więc po co piszesz?
  • @Hades 10:10:02
    ""Prokuratura zwolniła abpa Stanisława Gądeckiego oraz inne osoby z poznańskiej kurii z tajemnicy zawodowej"

    A więc idzie o uzurpację prokuratury, bo ona nie jest pracodawcą ani władzą nadrzędną Kurii żeby ją czy kogokolwiek w niej zwalniać z tajemnicy zawodowej.


    "Chcemy uzyskać dokumentację z postępowania kanonicznego prowadzonego przez odpowiednie władze kościelne w tej sprawie, gdyż tam mogą znajdować się istotne dla naszego postępowania informacje – mówił dziś w rozmowie z reporterem telewizji WTK prok. Michał Smętkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu".

    Podkreślam: "gdyż tam mogą znajdować się istotne dla naszego postępowania informacje".
    - Przecież to już zbrodnicza próba nadużycia powierzonej prokuratorowi funkcji. Za taką "argumentację" powinien być jej pozbawiony, bo na takiej "podstawie" to już każdy może być oskarżany o wszystko, a prokurator stałby się faktyczną nadwładzą nad każdym, nadto i ustrój polityczny państwa który by to sankcjonował, musiałby być ustrojem faszystowskim.

    Czyż to, czego chce ten prokurator to nie forma aresztu wydobywczego? Czyż to nie szukanie haków na "nie wiadomo kogo" bo i na podejrzanego i na inne osoby występujące w takich dokumentach, i w zakresie wykraczającym poza zakres oskarżenia?

    Już pisałem, że przecież nie wiemy o jakie dokumenty chodzi. Kuria wie, i jeżeli ich broni to nie ma żadnego powodu aby tu podejrzewać jej złą wolę.

    Natomiast po jego wypowiedzi sądząc, to trzeba tu podejrzewać o najgorsze intencje tego prokuratora. Nie powinno mu coś takiego przejść bezkarnie, zwłaszcza że sam udzielając wywiadu podjął próbę odwołania się do opinii publicznej, ale tylko na pozór uczciwie, bo w rzeczywistości dla jej zmanipulowania, i to jeszcze nie wiadomo w czyim interesie, ani w imię jakich wartości nadrzędnych.
    Teraz trzeba innego prokuratora który przeprowadzi śledztwo wobec niego, a dla ujawnienia jego prawdziwych motywów.
  • @Hades 10:10:02
    ""Prokuratura zwolniła abpa Stanisława Gądeckiego oraz inne osoby z poznańskiej kurii z tajemnicy zawodowej"

    Czy prokuratora może zwolnić duchownych z tajemnicy spowiedzi? Albo wiernych z zobowiązań religijnych? Tego nawet bolszewicy w latach 1920. nie wymyślili.
  • @miarka 11:51:57
    ""gdyż tam mogą znajdować się istotne dla naszego postępowania informacje".
    - Przecież to już zbrodnicza próba nadużycia powierzonej prokuratorowi funkcji."

    Bzdura i usilna obrona czarnej mafii
    Zwykła procedura - choćby dla porównania zeznań składanych przez te same osoby w odrębnych instytucjach i odrębnym czasie - to samo działa w stosunku do osób cywilnych gdy są co najmniej dwa razy przesłuchiwani na tą samą okoliczność gdy występują jako oskarżeni - raz przez Policję, CBA, CBŚ... a drugi przez Prokuraturę
    A w zasadzie to trzy razy bo za pierwszym jako "Świadek" a dopiero później jako "Oskarżony"
    I z porównania takich zeznań również można wiele wywnioskować - choćby czy nie są rozbieżne w kluczowych kwestiach: czas, miejsce, okoliczności, świadkowie, ...

    I to jest jedna kwestia

    Druga to taka że prokuratura o nic nie powinna zabiegać:

    To Watykańczycy mają zasrany obowiązek W ZĘBACH sami z tym przyjść do nich gdy tylko się o takim czynie dowiedzą !!!!!
    Gówno kogo obchodzą ich wewnętrzne przepisy nakazujące trzymanie mordy na krótko...
    To jest teren RP i na nim obowiązują konkretne przepisy KTÓRE DOTYCZĄ WSZYSTKICH !!!!
    Tych w sukienkach też - niezależnie czy to baba czy chłop i w jakiej firmie pracuje

    KAŻDY MA OBOWIĄZEK ZAWIADOMIĆ ODPOWIEDNIE ORGANA PAŃSTWA O PRZESTĘPSTWIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • @Hades 14:07:00
    Nie. To czego Ty chcesz to najgłębszy faszyzm połączony z gwałtem i wymuszeniem, oraz łamaniem przysiąg jaki sobie można wyobrazić, wdzieranie się władzy państwowo prywatnej w najgłębsze sfery osobiste ludzi.

    Czy myślisz że postępowanie przed instytucjami kościelnymi łączy się z zeznaniami o charakterze prawnym? Że to może być porównywalne z zeznaniami w procesach państwowych?
    Nie zauważasz że tam się to odbywa na zasadzie zaufania i uczuć oraz przysiąg składanych z mocą uczucia? - I co czyjaś decyzja administracyjna miała by to unieważniać?

    Tylko szatan może chcieć tu jakiegoś równouprawnienia czy faktycznego wywyższenia, albo wysługujący się mu ludzie złej woli.
    Czy to by mogło coś pomóc sprawiedliwości, czy przeciwnie - tylko podnosiło by poziom faszystowskiego bezprawia?

    Jeszcze raz powtarzam: to tego prokuratora teraz trzeba ścigać i mu dobitnie wytłumaczyć że prokurator ma stać na straży człowieczeństwa a nie satanistycznego podejścia do prawa.
    Bez służby człowieczeństwu prawo sensu nie ma najmniejszego - wtedy tu tylko narządzie gwałtu, terroru, przemocy i zbrodni.
    Problem usytuowania prawa jest stokroć ważniejszy jak problemy jego łamania.

    Prawo jest wtedy kiedy jest i sprawiedliwe i służy celom sprawiedliwości, celom ludzkim, ludzkiej prawości i moralności - a moralność to i wierność, zaś najgorsza niemoralność to zdrada.
    To najgorsze bezprawie gdy ktoś nazywa prawem "obowiązek donosicielstwa" - przecież to zdrada.
    Tam gdzie nie ma panowania moralności, nie ma i prawa. Prawo które się wynosi nad moralność jest bezprawiem.
    Teraz rozumiesz?

    Jak nie to jeszcze dołożę. Państwo nie ma narzędzi aby podejmować działania w zakresie ludzkiej moralności, bo ono samo działa wewnątrz moralności. Działa też wewnątrz sfer prawości i sprawiedliwości należących do Narodu którego to państwo jest. Mało. To państwo działa wewnątrz sfery prawa państwowego które mu uchwala Naród do którego to państwo należy.
    To czego Ty chcesz i czego ten prokurator chce to najgłębszy faszyzm, uzurpacje, przypisywanie Państwu funkcji których ono nie ma, tego, co jest sprzeczne z celami ludzkimi państwa, z obowiązkami władz państwowych.
  • @miarka 15:37:44
    Odpowiem swoim własnym cytatem:

    "To jest teren RP i na nim obowiązują konkretne przepisy KTÓRE DOTYCZĄ WSZYSTKICH !!!!
    Tych w sukienkach też - niezależnie czy to baba czy chłop i w jakiej firmie pracuje

    KAŻDY MA OBOWIĄZEK ZAWIADOMIĆ ODPOWIEDNIE ORGANA PAŃSTWA O PRZESTĘPSTWIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"

    W dokumentach TO jest teren RP i powinny obowiązywać prawa tego kraju
    Obowiązywać KAŻDEGO niezależnie z jakiego kraju przyjechał i jaką funkcje pełni !!!!!

    A że Polska nie jest suwerennym krajem TYLKO WATYKAŃSKĄ KOLONIĄ to jest mniej więcej tak jak opisujesz jak Ty byś chciał

    POLSKA to WATYKAŃSKA KOLONIA więc nawet Urzędy takie jak Organa Ścigania muszą na kolanach z językami na brodzie błagać pracowników wielkich Panów OKUPANTÓW z Watykanu o pozwolenie na cokolwiek

    Inaczej te same urzędu traktują obywateli tylko Polskich:
    - wjazd z drzwiami i futrynami przy akompaniamencie granatów hukowych z pieśniami na ustach: "na glebę kurwa..."
    - bicie, wykręcanie rąk, kopanie po jajach
    - transmisje z tego w mendiach
    - i wielkie konferencje mandialne wsparte kolorowymi zdjęciami

    Taka to różnica pomiędzy NADobywatelami z Watykanu a Polskim plebsem blokowym
  • @puuuq 23:49:49
    Drogi puuuq!

    Kapłani Starego Testamentu składali ofiary i zanosili sprawy ludu przed Boga.
    Dzisiaj system ofiarniczy w wymiarze ST już nie funkcjonuje z dwóch zasadniczych powodów:
    1) Nie ma Świątyni w Jerozolimie jako jedynego miejsca KULTU OFIARNICZEGO.
    2) Pan Jezus złożył doskonałą i wystarczającą ofiarę z samego siebie i nie ma już potrzeby składania jakiejkolwiek ofiary dającej zbaWIENIE. tRZEBA I WYSTARCZY tylko przyjąć ofiarę Pana Jezusa dającą zbawienie przyjmującemu.

    A że Nowy Testament jednoznacznie określa, że kapłanami są wszyscy wierzący, zbawieni, żyjący z Bogiem w sposób biblijny, to dla chrześcijan podział na kapłaństwo i laikat jest sprzeczny z wolą Boga. Różne sekty, czy nawet większościowe korporacje religijne praktykują u siebie takie podziały, ale to jest fałszywa, niebiblijna praktyka.

    Co do wyróznienia w prawdziwym Kościele prezbiterów i biskupów to łatwo się zorientować, że odnosiło to się do służby zarządzającej, nadzorującej, organizującej poprawność funkcjonowania Kościoła. I znakomita większość opisów prezbiterów i biskupów mówi o nich w liczbie mnogiej. Tak więc nie chodziło o pojedynczych dostojników religijno-kościelnych, ale o dojrzałych do prowadzenie Kościoła zgodnie z wolą Boga. Ludzie ci dodatkowo musieli wykazać się wysoką moralnością i osobistymi walorami wypróbowanymi w praktyce.

    Inną rolę mieli diakoni. Dość precyzyjnie jest to określone zarówno w Dz.6,2-6, gdzie diakoni mieli usługiwać przy stołach. A więc pełnić rolę służebną jakby kelnerów, kucharzy, czy można to nazwać - prowadzić zorganizowaną służbę charytatywną.
    Natomiast co do duchowego i moralnego uwarunkowania dla diakonów, to mamy opis w ITym.3,8-10.
    W żadnym z tych opisów nie mamy charakterystyki funkcjonowania na zasadach kapłanów ST. Tak więc interpretowanie, że biskupi, prezbiterzy, czy diakoni to byli jacyś szczególni kapłani jest nieuprawnione. Owszem, oni byli kapłanami, ale w sensie powszechnego kapłaństwa wszystkich wierzących.

    Co do rytuałów:
    Jak łatwo się zorientować, to rytuałom przypisuje się jakąś moc sprawczą poprzez samo wykonanie danej rytualnej czynności.
    Natomiast gdy analizujemy całościowo teologię chrztu, to łatwo się zorientować, że samo wykąpanie się we wodzie nie daje zbawienia. Gdyby tak było, to wszyscy kąpiący się plażowicze byliby zbawieni.
    Także samo wykonanie rytuału nie daje zbawienia, gdyż wszyscy przypisani do korporacji watykańskiej mają za sobą rytuał chrztu w niemowlęctwie (najczęściej), a zbawienia nie są pewni.
    Podobnie zakąszający pieczywowe ciało Chrystusa nie są pewni swego zbawienia (mimo powoływanie się przez sukienkowych na 6 rozdział Ew.Jana) i to nawet ci oprawieni przepisanymi sakramentami.
    Nieskuteczność katolickich rytuałów potwierdzają płatnymi wypominkami.
    A że watykańskie rytuały są martwe, fałszywe i niezgodne z Bożym Słowem, to i sprawujący je funkcjonariusze religijni są co najwyżej fałszywymi kapłanami.

    Dla zrozumienia funkcji i biblijnej teologii chrztu, oraz teologii Wieczerzy Pańskiej musiałbym napisać kilkadziesiąt stron.
    Chrzest i Wieczerza Pańska nie są rytuałem, gdyż ich samo wykonanie nie ma żadnej, samoistnej mocy sprawczej czegokolwiek.
    Tak więc także nie ma miejsca na jakąkolwiek rolę sprawczą KAPŁANÓW NT.

    Co do elitarności ludu Bożego, co do ilości zbawionych. Rzeczywiście zbawionych jest mniejszość. I to nawet pośród członków organizacji religijnych zwących się kościołami. I o tym mówi też Boże Słowo: Łk.12,32 "32 Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. "
    Ci, którzy odbiorą zbawienie będą stanowili w Królestwie Bożym wielki tłum Obj.7,9, ale w stosunku do całej populacji ludzkości będą oni stanowili mniejszość.
  • @Hades 19:54:44
    /ci co kryli oprawców i zamiatali sprawy pod dywany/

    ??

    https://img2.demotywatoryfb.pl//uploads/201410/1414682948_rgih9u_600.jpg
  • @Wican 09:18:16
    Czy zatem pederastia, w odróżnieniu od pedofilii, jest w KK akceptowalna?

    Pytam, bo nie wiem
  • @Hades 15:57:07
    Skoro odpowiadasz swoim własnym cytatem:
    "To jest teren RP i na nim obowiązują konkretne przepisy KTÓRE DOTYCZĄ WSZYSTKICH !!!!
    Tych w sukienkach też - niezależnie czy to baba czy chłop i w jakiej firmie pracuje
    KAŻDY MA OBOWIĄZEK ZAWIADOMIĆ ODPOWIEDNIE ORGANA PAŃSTWA O PRZESTĘPSTWIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!"

    ... to może jeszcze podasz jakąś konkretną podstawę prawną czy moralną, i nad nią podeliberujemy, bo inaczej to uznam że to tylko Twój wymysł i to wyraźnie w celu budowy państwa faszystowskiego i terrorystycznego oraz satanistycznego.

    Tu żadnego automatu być nie może. - Są różne uwikłania i przeciwwskazania do działania, nie każdy ma wiedzę o przestępstwie własną, a więc mógłby z nią robić co chce.

    Walczyć z przestępczością ma państwo, gdyby się za to brać mieli obywatele to heroizm by był obowiązkiem, nie był by niczym szczególnym, żadną postawą wyjątkową, byłby działaniem ponad możliwości tych co by je podejmowali, a więc i samozatraceńczą głupotą.

    Diabły w takiej sytuacji tylko racicami błoto pod sobą ubijają i intensywnie wysyłają do ludzi "przekaz telepatyczny: "skuj się, skuj się, chciej porywać się na zadania ponad swoje siły". One wiedzą że nic dobrego z tego nie będzie, wiedzą że ci ludzie wpadają w diabelskie sidła, a Ty i ten faszystowski prokurator chcecie w to ludzi pakować odgórnym ukazem?
    Co? - Diabeł wam stanowiska cerberów w hadesie obiecał, a wy mu wierzycie?

    Z drugiej strony państwu nie wolno łamać ludzkich sumień a w szczególności wymuszać zdrady lojalności i zaufania. Bez tego np dzieci by mogły donosić na rodziców, i za komuny były takie przypadki.
    Praktyki diabelskich pomiotów co organizują w szkołach lekcje przystosowania do pedofilii pod pretekstem ochrony przed LGBT też coś takiego zapowiadają, podobnie i diabelskich pomiotów zalecenia do wychowania bezklapsowego.
    To się robi zaraza, a Ty to jeszcze popierasz?

    Prawodawstwo które by chciało coś takiego wymuszać było by już skrajnie antyludzkim bezprawiem i satanistyczną pochwałą niemoralności.

    Twój nick mówi, że chciałbyś piekła na ziemi, takiego z diabłami rogatymi i ogoniastymi oraz cerberami od porządku. To byś takie miał.
    Księża Ci przeszkadzają? Święconej wody się boisz, tak?

    Prawo tak, tylko nie faszystowskie, nie wydumane przez kaduka i odgórnie narzucane przez tyrana, tylko prawo sprawiedliwe tam gdzie jest temat sprawiedliwości, naturalne tam gdzie temat natury i szeroko pojętej prawości, moralne tam gdzie jest temat moralności, ludzkie tam gdzie trzeba chronić ludzi przed diabłami i pomiotami diabelskimi czy bestiami w ludzkiej skórze.

    W szczególności prawo ma chronić moralność, a nie ją niszczyć, nie nad nią się wynosić.
  • @von Finov 17:38:52
    Spróbuj jeszcze raz przeczytać Pismo Święte bo błądzisz. Zbawienie nie jest celem a drogą do celu. Zbawienie nie jest darem a łaską. W drodze do celu zbawienia trzeba czynnie współpracować z Łaskawcą.
  • @miarka 01:29:25
    Pieprzysz bzdury jak mało który

    Art. 304 KPK

    § 1. Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję

    § 2. Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, są obowiązane niezwłocznie zawiadomić o tym prokuratora lub Policję oraz przedsięwziąć niezbędne czynności do czasu przybycia organu powołanego do ścigania przestępstw lub do czasu wydania przez ten organ stosownego zarządzenia, aby nie dopuścić do zatarcia śladów i dowodów przestępstwa

    1- obowiązek MORALNY co oznacza że za nie zgłoszenie niby kary nie ma - ale można mieć problemy w późniejszym czasie gdy wyjdzie na jaw taka wiedza i być ciąganym do wyjaśnienia czy np. nie było się współwinnym oraz czy nie miało się z tego jakichś korzyści

    2- oczywistym jest że celowo użyto sformułowania: "Instytucje państwowe i samorządowe" aby kruczkami prawnymi kryć dupy czarnosukienkowych z Watykanu

    ALE>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

    Wracając do par 1:
    "moralny obowiązek": określenie oznacza, iż jest to moralny obowiązek każdego praworządnego człowieka

    Więc jeśli Watykańscy pracownicy są takimi jakimi się okrzykują: prawymi i moralnymi TO POWINNI SIĘ BEZDYSKUSYJNIE DO TEGO STOSOWAĆ

    A to że ich wewnętrzne firmowe przepisy tego zabraniają to ich sprawa czy będą w PRAWIE, PRAWDZIE i MORALNOŚCI i zgłoszą takie przestępstwa, czy się skurwią do reszty i będą siedzieli cicho co w 99,9% przypadków będzie doprowadzało do dalszych przestępstw dokonywanych na ofiarach

    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

    Idąc Twoim KRETYŃSKIM i SEKCIARSKIM tokiem rozumowania to jeśli ktoś będzie widział gdy za rogiem jakiś zbok będzie gwałcił Twoją córkę to ma podejść i zapytać zwyrodnialca:

    - Przepraszam czy jesteś skurwielem i zwykłym zwyrodnialcem, czy zbłąkanym ksiundzem?

    - Bo jak ksiundzem to spoko i pomogę ci tego bachora przytrzymać, ale jak nie ksiundzem to przepraszam bardzo ale będę musiał to zgłosić organom ścigania

    Masz Ty ostro nasrane pod tym przez Watykańczyków zrytym deklem
    Koniec dyskusji bo z debilami się nie dyskutuje
    Nara
  • @miarka 01:55:00 uważam, że
    właśnie zbawienie jest celem.

    "Od dni Jana Chrzciciela Królestwo Niebios jest celem, do którego ludzie wytrwale dążą, a ci, którzy się nie poddają, otrzymują je" (Mt 11:12 PNŚ)
  • @miarka 01:55:00
    Drogi Miarko!

    Gdybym nie znał Bożego Słowa, to mógłbym dać się nabrać na Twoje wywody. Tyle że w Bożym Słowie stoi coś zupełnie innego niż to, co Ty twierdzisz.

    Fajnie by było, gdybyś negując zbawienie jako cel życia człowieka podał; co jest wg Ciebie tym celem człowieka.

    Bo Boże Słowo w kilku miejscach stwierdza"
    IP.1,9 "wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary - zbawienie dusz."

    Flp.3,14 "pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie."

    Rz.6,22-23 "22 Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego - życie wieczne. 23 Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym."

    Z powyższych wersetów wynika jednoznacznie, że zbawienie jest celem.

    I zbawienie nie jest procesem rozłożonym w czasie, ale wynika z jednorazowego aktu, jest skutkiem przyjęcia zbawienia.

    Łk.19,9-10 "Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. 10 Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło»."


    IJ.5, 13 "O tym napisałem do was, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne."

    Rz.3,22-24 "Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: 23 wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, 24 a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie."

    Rz.5,15-17 "Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. 16 I nie tak samo ma się rzecz z tym darem jak i ze [skutkiem grzechu, spowodowanym przez] jednego grzeszącego. Gdy bowiem jeden tylko grzech przynosi wyrok potępiający, to łaska przynosi usprawiedliwienie ze wszystkich grzechów. 17 Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego - Jezusa Chrystusa."

    Ef.2,5-9 "i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni.
    6 Razem też wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich - w Chrystusie Jezusie,
    7 aby w nadchodzących wiekach przemożne bogactwo Jego łaski wykazać na przykładzie dobroci względem nas, w Chrystusie Jezusie. 8 Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: 9 nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił."

    Ty twierdzisz, że == Zbawienie nie jest darem a łaską.==, a Boże Słowo stwierdza Ef.2,8 "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga:"

    Przy szerszej analizie przekazu Bożego Słowa:

    Bóg jest sprawiedliwy i grzech musi być ukarany.
    Pan Jezus przyjął na siebie karę należną nam, jako "sprawiedliwy za niesprawiedliwych"
    Jego zastępcza zamiast należnej nam kary śmierć była ofiarą.
    To znaczy, że on ofiarowuje nam za darmo tę swoją mękę, ale do nas należy przyjęcie tego daru Jego ofiary. Przyjąłeś ofiarę, to masz to, co ta ofiara w sobie zawiera.
    Przyjąłeś czyjąś ofiarę finansową, to masz pieniądze.
    Ktoś dał się za ciebie ukarać i przyjąłeś tą jego zastępczą karę; to już sam nie musisz zostać ukarany za to, co ci się sprawiedliwie należy.

    Ja przyjąłem tą Jego zastępczą śmierć, karę zamiast mnie i już sam nie muszę ponosić kary za moje przestępstwo - za moje grzechy. I już jestem zbawiony. A będąc zbawionym współpracuję z moim Łaskawcą. Nie po to żebym został zbawiony, ale dlatego że już jestem zbawiony.
  • @von Finov 21:12:43 witam
    /już jestem zbawiony/ - to pierwszy krok, teraz jeszcze trzeba wytrwać do końca.

    "Z powodu mojego imienia wszyscy będą was nienawidzić. Ale ten, kto wytrwa do końca , zostanie wybawiony" (Mk 13;13 PNŚ)

    pzdr
    PS
    czytam Twoje komentarze z wielką uwagą
  • @roux 21:38:26
    "/już jestem zbawiony/ - to pierwszy krok, teraz jeszcze trzeba wytrwać do końca.
    "Z powodu mojego imienia wszyscy będą was nienawidzić. Ale ten, kto wytrwa do końca , zostanie wybawiony" (Mk 13;13 PNŚ)"

    W szerszym kontekście to wygląda "trochę" inaczej:

    "A wy miejcie się na baczności. Wydawać was będą sądom i w synagogach będą was chłostać. Nawet przed namiestnikami i królami stawać będziecie z mego powodu, na świadectwo dla nich. 10 Lecz najpierw musi być głoszona Ewangelia wszystkim narodom. 11 A gdy was poprowadzą, żeby was wydać, nie martwcie się przedtem, co macie mówić; ale mówcie to, co wam w owej chwili będzie dane. Bo nie wy będziecie mówić, lecz Duch Święty. 12 Brat na śmierć wyda brata, a ojciec swoje dziecko; powstaną dzieci przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. 13 I będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mojego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony".

    Zbawienie to tyle co "nie dać się zwyciężyć złu", ale cel zbawienia to "zło dobrem zwyciężać".
    Są dwa rodzaje zła: zewnętrzne i wewnętrzne. Dobro też jest wspólne, czy wspólnotowe, ale i osobiste - dotyczące natury osób indywidualnych.

    "Nie dać się zwyciężyć złu" może mieć taki element "zbawieniowy" nawet na początku drogi ku zbawieniu widzianemu jako cel: "już jestem zbawiony", ale na zasadzie wewnętrznej wiary w dobre owoce swojej współpracy z Jezusem na tej drodze - coś jak "mam cię" wygłaszane przez jednego gracza do drugiego, gdy widzi że zyskuje przewagę i wierzy w siebie że już ją zdyskontuje i wygra, podczas gdy do końca gry daleko, gdy inni tego wcale widzieć nie muszą, gdy sukcesu wcale jeszcze nie ma.
    Kto wierzy w Jezusa dość mocno jest tym, co może wznosić okrzyk "mam cię" nawet w kierunku szatana wierząc że u końcu tej drogi będzie już odporny na jego pokusy, a więc i zbawiony od zła które idzie za szatanem.

    To "mam cię" wyprzedzające jednak jest w grze, bo "życie jest na poważnie". Nie starczy sukces zastępczy, etapowy, czy umowny.
    - "Nie dać się zwyciężyć złu", czyli zostać zbawionym od zła wewnętrznego dzięki duchowemu umocnieniu przez Jezusa i Ducha Świętego, to dopiero punkt wyjściowy do czynienia dobrze, i to już nie swoimi siłami wewnętrznymi, bo choć na tej drodze ku niebu Główną pracę wykonuje Jezus, ale wciąż z naszą współpracą.

    A żeby życie było "na poważnie" to jeszcze dobro musi zatriumfować.
    I nie o takie dobro chodzi żeby staruszki przez ulice przeprowadzać (choć i to dobre jak ktoś nie ma innych możliwości działania), ale przede wszystkim dobro wspólne, moralny ład w życiu społeczności i pokojowe relacje między ludzkimi społecznościami.
    Tu żeby to miało sens trzeba już więcej dawać jak brać, być ofiarnym, poświęcać się, "równać w górę" tych co się gorzej mają.

    A iluż to uważa się za dobrych chrześcijan, gdy tyle o sobie mogą powiedzieć: nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, z nikim skłócony nie jestem, to i niebo mi się należy, przecież Chrystus za mnie umarł?
    Tak, tylko że to jest dopiero pół drogi...
  • @roux 20:12:47
    "uważam, że właśnie zbawienie jest celem.
    "Od dni Jana Chrzciciela Królestwo Niebios jest celem, do którego ludzie wytrwale dążą, a ci, którzy się nie poddają, otrzymują je" (Mt 11:12 PNŚ)"

    Twój cytat bardzo dobrze odnosi się do tego co ja głoszę. - Tobie zaś jakimś cudem wychodzi "cel połowy drogi".
  • @von Finov 21:12:43
    W znacznej części odpowiedzi znajdziesz w tym co powyżej piszę do Rouxa.


    "Gdybym nie znał Bożego Słowa, to mógłbym dać się nabrać na Twoje wywody. Tyle że w Bożym Słowie stoi coś zupełnie innego niż to, co Ty twierdzisz".

    Oj, zarozumiały jesteś, zarozumiały.


    "Bo Boże Słowo w kilku miejscach stwierdza"
    IP.1,9 "wtedy, gdy osiągniecie cel waszej wiary - zbawienie dusz."

    Celów naszej wiary jest więcej. Wobec duszy najważniejsze jest takie jej poprowadzenie wraz z ciałem przez życie, aby człowiek nie poniósł na niej uszczerbku.
    - A uszczerbek na niej to tyle co zły duch wewnątrz człowieka. Jezus, kiedy już strażnicy Świątyni szli po Niego do Ogrójca wypowiedział znamienne słowa: "Oto nadchodzi władca tego świata, ale nie ma on nic swego we mnie" - czyli w duszy Jezusa zła nie było. - On swoją wewnętrzną drogę ku zbawieniu (w praktyce poprzez Jego śmierć i zmartwychwstanie i ku naszemu zbawieniu) wykonał jak należy.

    I zauważ że dopiero na Krzyżu tak naprawdę zaczął się drugi etap życia Jezusa - zaczęła się Jezusowa droga zwyciężania zła dobrem.


    "Flp.3,14 "pędzę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie, do jakiej Bóg wzywa w górę w Chrystusie Jezusie.""

    Zobacz jak to tutaj pasuje: - "W górę", czyli na krzyż, swój Krzyż.


    "Rz.6,22-23 "22 Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego - życie wieczne. 23 Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.""

    Tu też jest mowa o tym drugim etapie naszej drogi ku "życiu wiecznemu w Chrystusie Jezusie, Panu naszym".


    "I zbawienie nie jest procesem rozłożonym w czasie, ale wynika z jednorazowego aktu, jest skutkiem przyjęcia zbawienia".

    Nie, bo nie da się "przyjąć zbawienia", bo to od razu by się kojarzyło z darem materialnym, wielu by tu się doszukiwało praw i jeszcze tłumaczyło że z tego tytułu się im coś należy. Nie tu się nic nie należy. To tylko wolna wola Łaskawcy.
    Nie dało by się go mieć, a nawet posiadać. Nie jest bytem, a stanem duchowym. Ono jest tylko udzielane na czas przejścia określonej drogi do celu. - Udzielane jako łaska i cały czas drogi do do jej celu jest kontrolowany przez Łaskawcę jako zgodnego celu i Łaskawcy, i obłaskawionego, a więc i Wspierającego i Prowadzącego.


    "Łk.19,9-10 "Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. 10 Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło».""

    Tu mamy wyraźnie mowę o zbawieniu od zła, ale wewnętrznego, nawet śmierci duchowej. Zauważ że Jezus nawet jak dokonuje cudów, np uzdrowień, to on tych na których tych cudów dokonuje wcale nie czyni jakimiś "zbawionymi". On tylko uczy, harmonizuje, dostraja do swojego serca i duszy serca i dusze tych uzdrawianych.
    Zauważ że to mocny początek drogi, ale ta droga, jej utrwalenie, trzymanie się pouczeń nie z musu, a z wiary i własnego ich chcenia - zaczynając od dziękczynienia jest dopiero przed tym co cudu dostąpił.


    "IJ.5, 13 "O tym napisałem do was, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, że macie życie wieczne.""

    "Tu idzie przede wszystkim o to że dla ducha jest ciągłość od wiary w Jezusa Chrystusa aż po życie wieczne człowieka wierzącego w Nim. A ta jedność to i dwie drogi którą Jezus przeszedł jako Człowiek.


    "Rz.3,22-24 "Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: 23 wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, 24 a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie.""

    Tu też mamy tą samą sytuację co z uzdrowieniami.


    "Rz.5,15-17 "Ale nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego Człowieka, Jezusa Chrystusa. 16 I nie tak samo ma się rzecz z tym darem jak i ze [skutkiem grzechu, spowodowanym przez] jednego grzeszącego. Gdy bowiem jeden tylko grzech przynosi wyrok potępiający, to łaska przynosi usprawiedliwienie ze wszystkich grzechów. 17 Jeżeli bowiem przez przestępstwo jednego śmierć zakrólowała z powodu jego jednego, o ileż bardziej ci, którzy otrzymują obfitość łaski i daru sprawiedliwości, królować będą w życiu z powodu Jednego - Jezusa Chrystusa.""

    Już pisałem ale tu szczególnie trzeba podkreślić, że zwrot "dar łaski" nie ma nic wspólnego z darem w sensie materialnym a udzieleniem dóbr duchowych przez łaskawcę.
    Łaska przynosi usprawiedliwienie dokładnie tak jak cud uzdrowieńczy zdrowie. - Ale cel życiowy dalej zostaje.


    Dalej masz to samo. Już nie będę rozwlekał. Jutro jak zechcesz to mogę coś dopowiedzieć.
  • @Hades 19:52:34
    A co do Ciebie to trzeba się modlić żeby w kontakcie z Tobą ręce nie opadły. Zawziąłeś się żeby wspierać tego prokuratora-satanistę faszystę i terrorystę państwowego. Tak ci miła perspektywa życia w tyranii i jako niewolnik?


    Piszesz: "Art. 304 KPK
    § 1. Każdy, dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję".

    Czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem, czy tylko pisać bez głębszej refleksji.
    Nie odróżniasz obowiązku społecznego od obowiązku prawnego?

    O zasadzie "Jestem Polakiem i obowiązki mam polskie"? Czyż tu nie chodzi o to że najpierw tu trzeba patrzeć na to co służy naszej polskiej społeczności ludzi ideowych, o nasz polski system wartości, o obronę naszej duchowej tożsamości, tego co łączy nasz Naród Polski zwłaszcza w obronie przed ludźmi złymi, zdemoralizowanymi i agresywnymi?

    Nie wiesz że prawo aby miało sens nie ma służyć satanistom, terrorystom państwowym i wszelkiego rodzaju wymusicielom i szantażystom, władzom co chcą żeby obywatele służyli im, a nie odwrotnie?
    - Że powinno być tyle zaszczytów dla władzy ile jej służebności wobec podwładnych, a nawet więcej tej służebności, żeby nie popędziła w alienację, czyli wyobcowanie i zdradę na rzecz naszych wrogów?

    Tak, o to temu prokuratorowi chodzi.
    - Przepis jest dobry, tylko on go czyta na opak, przez co od razu wychodzą najgłębsze patologie życia społecznego i zaczyna być makabra.
    Mam nadzieję że nie ma dużo takich jak Ty co też czytają na opak.


    "1- obowiązek MORALNY..."

    Nie ma czegoś takiego jak "obowiązek moralny". - Ani "Prawa moralnego" w sobie, a nieba gwiaździstego nad sobą" też nie spodziewaj się zobaczyć w normalnym państwie, a za to w bismarckowskich Prusiech i hitlerowskiej III Rzeszy to już się na to napatrzysz, a napatrzysz.


    "§ 2. Instytucje państwowe i samorządowe, które w związku ze swą działalnością dowiedziały się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu..."

    One funkcjonują wewnątrz prawa. A Ty chcesz tu wynosić prawo państwowe nad instytucje kościelne które funkcjonują w sferze duchowości.
    Nie widzisz problemu?
    Nie widzisz że jak prawo wynieść nad jakąkolwiek ze sfer ludzkiej aktywności (jako ludzkiej, moralnej, z dziedziny ludzkiej natury czy sprawiedliwości), to od razu z tego wychodzi satanistyczna odwrotka i ideologia satanizmu?
    - Nie widzisz że człowiek miałby w takim systemie służyć prawu, że prawo już by nie musiało służyć jemu?

    Mało tego - każdy "wykonawca prawa" byłby i decydentem co do tego jak go stosować i kto ma z danej sytuacji odnosić korzyści, że prawo tak rozumiane by podporządkował sobie - stałby się od razu faszystą ze względu na zyski i władzę odgórną, ale i terrorystą państwowym ze względu na nieskrępowane możliwości szkodzenia ludziom i stanowienia swojej własnej wobec nich tyranii?

    Poza tym, gdzie pan? Jest władza-tyran i odgórny faszysta, a gdzie pan służebny i dalekowzroczny, moralny, mądry i sprawiedliwy?
    Gdzie naród i rodzina? - Gdzie ich władza zwierzchnia w państwie, władza prawdziwie godna zaufania?

    Bo tyran i faszysta rządzi karząc po fakcie zaistnienia patologii w działaniu, zaś pan podejmuje decyzje i działania tak ustawione, żeby do zła i zbrodni nie dochodziło.


    Udajesz głupiego sugerując że temu prokuratorowi idzie o pedofilię. Ani za grosz nie masz pomyślunku o co tu naprawdę chodzi?
    - Nie widzisz że zamiast zgodnej współpracy prokuratora i księdza dla dobra normalnych ludzi było by dwóch prokuratorów z których jeden by krył bezkarność drugiego - dokładnie tak jak się wzajemnie kryją faszystowscy antypolitycy z PO i PiS? - A do tego ich wspólne krycie patokracji funkcjonującej zafasadowo?
    - Że była by tylko pozorna akcja po fakcie i szukanie kozłów ofiarnych żeby zbałamucić opinię publiczną, ale o naukach moralnych i o profilaktyce to już by nie miał kto myśleć...
  • @miarka 00:34:48
    Drogi Miarko!

    Nie chce mi się wykłócać na wersety. Tak można godzinami...
    Biorąc pod uwagę możliwość; że masz rację... Bądź tak uprzejmy i opisz mi Twoje życie z Bogiem. Bo skoro wiesz lepiej na czym polega prawidłowe się odnoszenie i rozumienie Bożego Słowa, to to powinno doprowadzić Cię do konkretnego, prawidłowego, owocnego życia z Bogiem.
    Bądź tak łaskawy i opisz mi to Twoje życie z Bogiem, na czym polega Twoja bezpośrednia relacja z Bogiem.
  • @von Finov 20:51:21
    "Bądź tak uprzejmy i opisz mi Twoje życie z Bogiem. Bo skoro wiesz lepiej na czym polega prawidłowe się odnoszenie i rozumienie Bożego Słowa, to to powinno doprowadzić Cię do konkretnego, prawidłowego, owocnego życia z Bogiem".

    Jaja se robisz. Jezusa ludzie nie słuchają a Ty chcesz żebym ja dawał przykład "konkretnego, prawidłowego, owocnego życia z Bogiem"?

    Ciebie to by zadowoliła jakaś prawniczo pojęta złota formuła na sukces życiowy. Nie lepiej od razu oddać pokłon szatanowi?

    W chrześcijaństwie nie chodzi o jakieś korzyści, o jakieś spektakularne efekty działań, czy nawet modlitw i pomocy innym. Nie chodzi o skutki budujące chwałę i pozycję, o sukcesy, o majątek i wzbudzanie podziwu, w skali swojego życia, a chodzi o pracę i walkę dla innych ludzi i wspólnot, czy społeczności ideowych, bo to na duchu, wartościach i służebnościach stoi nasza przyszłość.

    Jak można siebie dawać za wzór do naśladowania, gdy człowiek nigdy nie jest pewny czy już dał z siebie wszystko?
    Tylko Bóg może właściwie ocenić czy moje życie jest dość konkretne, prawidłowe i owocne oraz z Nim.
    Nie wystarczy że sprawy o których mówimy mają wymiar uniwersalny, wymiar stabilny i merytoryczny, wręcz definicyjny?

    A jak ja jestem z woli Boga tylko listonoszem, który ma Ci dostarczyć ważną dla ciebie wiadomość, to będziesz mi zaglądał do życiorysu?
  • @miarka 00:03:03
    Drogi Miarko!

    Widzę że spróbowałem poprosić Cię o rzecz całkowicie dla Ciebie niepojętą.
    Próbujesz przekonać nas o Twoim prawidłowym rozumieniu zasad Boga. W takim razie jeżeli rzeczywiście wiesz, na czym polega to prawidłowe traktowanie Boga i na czym polega prawidłowe życie, to opisz mi, jak to w praktyce u Ciebie wygląda.
    I albo rzeczywiście żyjesz z Bogiem i wtedy masz co pisać, albo jesteś tylko powierzchownie religijnym człowiekiem... W tym drugim przypadku nie będziesz miał co napisać. Co najwyżej zastosujesz system uników, aby usprawiedliwić swój brak świadectwa.
    Ale aby nie wyglądało to na złośliwości z mojej strony, to podpowiem Ci, ułatwię Ci złożenie takiego świadectwa.

    SKŁADANIE ŚWIADECTWA
    WYTYCZNE, które mogą być pomocne przy spisywaniu świadectwa dziś żyjących z Bogiem. Dotyczy to tych, którzy narodzili się na nowo.
    - Życie przed nawróceniem, jakie było, dlaczego było takie, dlaczego było bez Boga. Jaki wpływ na twoje życie miała rodzina, środowisko w którym się wychowywałeś, uczyłeś, pracowałeś? Czy miałeś jakieś autorytety, wzorce, którym ulegałeś? Kto to był, co to było; osoby, cele, sposoby życia?
    - Czy były jakieś etapy zmian świadomości w poznawaniu Boga, szukania Boga?
    - W jakich okolicznościach zetknąłeś się po raz pierwszy z ewangelicznym przesłaniem; książka, Biblia, ewangelizacja, film, rozmowa, traktat? Pierwsze myśli, emocje, czyny, po usłyszeniu Ewangelii.
    - Co było, co się działo w twoim życiu pomiędzy tym pierwszym usłyszeniem o żywym Jezusie Chrystusie, a oddaniem życia Jezusowi? Czy było coś, co powstrzymywało cię przed decyzją nawrócenia się do Boga według prawd biblii? Czy był to szybki, prosty proces, czy długi, burzliwy okres walki duchowej?
    - Kiedy i w jakich okolicznościach oddałeś swoje życie panu Jezusowi Chrystusowi?
    - W jaki sposób przedstawiano ewangelię? Czy coś ci przeszkadzało, nie podobało w formie, ludziach, okolicznościach zwiastowania? A co podobało się, było zachęcające?
    - Czy zaistniało coś szczególnego w twoim życiu w dniu nawrócenia? Jakie były pierwsze początkowe zmiany w myśleniu, mówieniu zachowaniu?
    - Jakie zmiany nastąpiły w twoim życiu od czasu, kiedy przyjąłeś zbawienie?
    - Jakie jest twoje dzisiejsze życie, co robisz, co dało ci chrześcijaństwo, jak patrzysz na Boga, na innych ludzi? Jaki sens ma dziś twoje życie? Co byś dzisiaj robił, gdybyś nie został chrześcijaninem?
    - Czy masz jakieś pragnienia, wizję na przyszłość? Co chcesz robić, czy wiesz co Bóg chce abyś robił?
    - Uwagi – mogą być krytyczne, w odniesieniu do usługujących. Nie zawsze usługujący jest w stanie poprawić swoją pracę bez twej pomocy.
    - Uwagi które mogą być pomocne dla usługujących w różnych środowiskach; co może być pomocne dla efektywnej posługi.
    - Twoje uwagi, przesłanie, dla jeszcze nie wierzących, dla tych którzy nie znają Boga; z punktu widzenia twojego dzisiejszego nowego życia i twoich praktycznych doświadczeń w trudnościach ze znalezieniem Boga.
  • @miarka 00:03:03
    Drogi Miarko!

    I aby pomóc Ci uświadomić sobie, że składanie świadectwa to obowiązek chrześcijanina, oraz że Bóg podpowiada; jak to robić, to podpowiedzi z Bożego Słowa:

    22 Rozdz. Dz.Ap. jako wzorzec do sporządzania świadectwa w oparciu o wyznanie apostoła Pawła:
    22,3 – Paweł o swoim pochodzeniu rodzinnym, wykształceniu, stosunku do Boga przed nawróceniem,
    22,4-5 – O sprzecznościach błędnego pojmowania Boga i złych tego skutkach w jego życiu, nawet o wrogim nastawieniu do chrześcijaństwa i chrześcijan,
    22,6-10 – O momencie i okolicznościach zetknięcia się z rzeczywistym, prawdziwym Jezusem Chrystusem i o reakcji na usłyszane przesłanie, wezwanie. O podporządkowaniu się woli Jezusa Chrystusa.
    22,11-13 – O pierwszych krokach wierzącego jako efekcie poznania Pana Jezusa Chrystusa,
    22,14-16 – O trwałych przemianach w myśleniu, postępowaniu względem ludzi i w odniesieniu do Boga i o konieczności pomocy nowo nawróconemu w przejrzeniu.
    22,17-21 – O osobistym powołaniu i posłaniu do służby.
    Powyższe wytyczne nie są jakimś obowiązującym schematem, a mają być tylko pomocne dla łatwiejszego uporządkowania spisywanego, przedstawianego świadectwa. Przygotowywanie świadectwa powinno być zawsze dostosowane do miejsca wystąpienia lub publikacji, gdy chodzi o treść jak i objętość; na 3-10 str.

    Weź pod uwagę tylko to, co dotyczy ciebie, a także napisz o czymś twoim, specyficznym przeżyciu, przemyśleniach, wnioskach. Można też redagować świadectwo w formie odpowiedzi na zamieszczone wcześniej pytania, punkty, pomijając te, które ciebie nie dotyczą. O ostatecznym kształcie świadectwa powinna decydować modlitwa, oraz prowadzenie Ducha Świętego. Należy mieć świadomość, że składanie świadectwa o relacji z Bogiem jest formą walki duchowej i nie można sprowadzić tego tylko do wypełnienia pewnych schematów, czy zagadnień redakcyjnych.

    Pamiętaj! Twoje świadectwo to ważna służba, która pomoże znaleźć Boga innym zagubionym ludziom.
  • @miarka 00:03:03
    IP.3,15 "Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest."
  • @von Finov 12:27:10
    Z Tobą to jak z Hadesem z którym rozmawiałem powyżej: trzeba się modlić żeby ręce nie opadły.

    Powołujesz się na rozdz 22 Apokalipsy i zachęcasz do składania świadectw osobistych, kiedy tam masz coś zupełnie przeciwnego:

    "16 Ja, Jezus, posłałem mojego anioła,
    by wam zaświadczyć o tym, co dotyczy Kościołów.
    Jam jest Odrośl i Potomstwo Dawida,
    Gwiazda świecąca, poranna»6.
    17 A Duch7 i Oblubienica7 mówią:
    «Przyjdź!»7
    A kto słyszy, niech powie:
    «Przyjdź!»
    I kto odczuwa pragnienie, niech przyjdzie,
    kto chce, niech wody życia darmo zaczerpnie.
    18 Ja świadczę
    każdemu, kto słucha słów proroctwa tej księgi:
    jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył,
    Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze.
    19 A jeśliby ktoś odjął co ze słów księgi tego proroctwa,
    to Bóg odejmie jego udział w drzewie życia
    i w Mieście Świętym -
    które są opisane w tej księdze.
    20 Mówi Ten, który o tym świadczy:
    «Zaiste, przyjdę niebawem».
    Amen. Przyjdź, Panie Jezu!
    21 Łaska Pana Jezusa ze wszystkimi!8"

    Owszem, Jezus zapowiada posłanie swojego Anioła
    , ale już skandalem jest przypisywaniem sobie statusu bycia tym Aniołem i świadczenie sobą.

    Właśnie to by było pogwałcenie zakazu, aby nie dodawać nic od siebie.


    Rozmawiałem już kiedyś o tych sprawach na jakimś forum, szczegółów nie pamiętam. Chodziło o to "składanie świadectw".
    Tłem była moja rozmowa w drodze z kościoła z gościem, który najpierw zastrzegł że on to do kościoła chodzi rzadko - tylko jak ma sprawę do Pana Boga. Dalej, że jest Anonimowym Alkoholikiem i stamtąd czerpie swoje umocnienie. - Głównie za sprawą tego że często się spotykają i składają sobie nawzajem świadectwa o swoich przeżyciach. Zakończył że to wciąga i nie wyobraża sobie żeby mógł z tego zrezygnować, bo się boi wrócić do tego co było przed rzuceniem picia.

    Później to sobie poukładałem i wyszło mi nie tylko to że jest to droga strachu, ale przede wszystkim droga umacniania się w stanie emocjonalnym, że nie ma nic wspólnego z ludzką duchowością. Jest tylko pogańskie dążenie do sukcesu za wszelką cenę.
    W każdym razie jest to jakiś zamiennik do postawy religijnej, ale z religijnością nie ma nic wspólnego.


    Wracając do Twojego życzenia żebym składał świadectwo, to owszem, mógłbyś podpatrzyć pewne zewnętrzne zachowania zwłaszcza te odnoszące się do Twoich lęków i oczekiwanych korzyści, a z drugiej strony zwróciłbyś uwagę na rzeczy których warto się bać, ale na pewno nic by to nie dało Twojej duchowości, tylko jeszcze ją zagłuszało.
    A jak tak, to jutro mógłbyś znowu wracać na swoje stare drogi, czyli brnąc w stare grzechy i herezje, w zakłamanie coraz większe, i w szukanie prawniczych recept na życie coraz rozpaczliwsze.
  • @miarka 13:31:02
    Rozumiem Twoje problemy ze zrozumieniem Bożego Słowa, gdy nawet nie potrafisz zweryfikować Księgi, którą podaję, którą cytuję.
    22 Rozdz. Dz.Ap. to po prostu Dwudziesty drugi rozdział Dziejów Apostolskich. Skąd Ci przyszło do głowy, że Dz.Ap. to Apokalipsa? A wystarczyło choćby porównać moje opisy wersetu z tym, co jest w Obj.22, aby się zorientować, że nie piszę, że nie powołuję się na Ks.Objawienia.
    A teraz, gdy już wiesz z jakiej księgi pochodzi moja podpowiedź, co do konstruowania świadectwa swego życia z Bogiem, to postaraj się napisać takie świadectwo.
    Jednak podejrzewam, że raczej zastosujesz następne uniki, aby nie napisać swojego świadectwa.
  • @von Finov 21:52:24
    Co ma rozumienie do pomyłki w odczytaniu adresu? Nie zauważyłem tego Dz.
    Zauważ za to że Apokalipsa przy tych cyfrach też mówi na temat i to dokładnie tak jak i ja twierdzę. Przedziwne.

    A tak w ogóle to nie rób sobie kpin, bo tutaj w Dziejach też masz to, co ja mówię, że do dawania świadectwa trzeba woli Bożej, a nie własnej:

    "12 Niejaki Ananiasz, człowiek przestrzegający wiernie Prawa, o którym wszyscy tamtejsi Żydzi wydawali dobre świadectwo, 13 przyszedł, przystąpił do mnie i powiedział: "Szawle, bracie, przejrzyj!" W tejże chwili spojrzałem na niego, 14 on zaś powiedział: "Bóg naszych ojców wybrał cię, abyś poznał Jego wolę i ujrzał Sprawiedliwego3 i Jego własny głos usłyszał. 15 Bo wobec wszystkich ludzi będziesz świadczył o tym, co widziałeś i słyszałeś"


    A tak w ogóle to dopiero teraz zrozumiałem o czym Ty mówisz. Powyżej pisałeś:

    "Powyższe wytyczne nie są jakimś obowiązującym schematem, a mają być tylko pomocne dla łatwiejszego uporządkowania spisywanego, przedstawianego świadectwa. Przygotowywanie świadectwa powinno być zawsze dostosowane do miejsca wystąpienia lub publikacji, gdy chodzi o treść jak i objętość".

    Czyli masz jakieś wytyczne co do składania świadectw i równo lecisz z cytowaniem, nie słuchasz więc mojego tłumaczenia iż to co głosisz, i do czego mnie namawiasz jest bez sensu.

    W ten sposób to nie mieliśmy szans pogadać
  • @miarka 03:24:15
    Drogi Miarko!

    Obawiam się, że Ty nie tylko nie potrafisz, nie jesteś w stanie napisać świadectwa, ale w dodatku nie wiesz, do czego Cię zapraszam.
    Jako klasyczny członek korporacji watykańskiej poruszasz się w zakresie praktyk swej korporacji. A JESZCZE nie słyszałem, aby jakikolwiek sukienkowy składał swe świadectwo, aby namawiał baranki w zgromadzeniu do składania świadectwa. Tak więc dla Ciebie jest to sprawa niepojęta; o co w tym chodzi.
    Następnym zagadnieniem jest to, że właściwie nie bardzo masz o czym pisać, to i jak miałbyś to świadectwo złożyć. Jedno co Ci pozostaje to uniki.
    Watykańczycy mają brać udział w funkcjonowaniu swej korporacji; mają zaliczać po kolei tzw. sakramenty, martwe obrządki - przy okazji opłacając sukienkowych, mają jak najczęściej chodzić na zgromadzenia religijne. Po pierwsze, aby wrzucać na tacę, do koszyka,
    Po drugie, aby korporacja mogła straszyć władzę swymi tłumami na które może mieć wpływ przy okazji wyborów. Kto da więcej na korporację, tego będziemy promowali do koryta,
    Po trzecie; tłumy w korporacji, to większe dochody przy następnych usługach religijnych - chrzty, pogrzeby, komunie, śluby... To wszystko kasa.
    Po czwarte; stali członkowie uczestnicy zgromadzeń mogą być systematycznie indoktrynowani, związywani duchowo, przywiązywani duchowo do korporacji poprzez praktykowanie spirytyzmu, magii, okultyzmu, bałwochwalstwa, symonii...

    I gdzie w tym wszystkim miejsce na składanie jakiegoś świadectwa mówiącego o moim życiu z Bogiem?
  • @von Finov 11:43:50
    /tego będziemy promowali do koryta / mało, że się z tym nie kryją, to jeszcze wyniki wyborów uważają za dar od Boga
  • @von Finov 11:43:50
    "...nie tylko nie potrafisz, nie jesteś w stanie napisać świadectwa, ale w dodatku nie wiesz, do czego Cię zapraszam"

    Przeciwnie - to Ty nie wiesz. A poznaję to po tym że sam ne myślisz tylko pełnymi garściami czerpiesz z podręcznika dla trolli operujących w tematyce religijnej.
    Nadto to skojarzenie z anonimowymi alkoholikami bardzo upodabnia Cię do nich, a łączy was emocjonalne podejście do życia, i dążenie do efektu "na tu i teraz", a nie cel dalekowzroczny i najpierw w sferze duchowości.
    Z trollami łączy Cię i uciekanie od spraw merytorycznych ku nademocjonalnym, zwłaszcza ślepa i głupia agresja przeciw Kościołowi "byle dowalić","byle sprowokować" do sprowadzenia dyskusji do zniewag i pomówień, a odciągać ją od możliwych uzgodnień konstruktywnych i najpierw na poziomie ducha dobrego, ludzkiego i zgodnego.

    Tak Ci pilno "mówić o swoim życiu z Bogiem", budować sobie laurkę na niewiadomo ilu piętrach zakłamania i interesowności, umacniania się w błędach i grzechach już istniejących?
    Poza tym nawet jak patrzysz na siebie i Boga to z zasady musisz zapominasz o innych ludziach. Chcesz budować dobre relacje z Bogiem którego nie widzisz a zapominasz o ludziach których wokół siebie jednak nie widzisz, choć są.
    Zostaje przemawianie do ludzi promujące swoje cechy dobre które widzisz, a ukrywające złe których nie widzą. Bo przecież są źli. Wszak nie jesteś nawet świętym Pawłem, a zwłaszcza Jezusem. Jaki z takiego przykładu może być skutek jak nie przyjaźń ze światem a nienawiść prawdy i służby, Krzyża i Boga (faktycznej i zaborczej mimo oficjalnie poprawności tych relacji?
  • @miarka 02:28:36
    Drogi Miarko!

    Podaj mi, proszę, jakieś namiary na podręcznik trolli. Bo nic o tym nie wiem.
    Co do alkoholików, to wielu z nich poświęciłem swój czas. A i diabelskie zasady 12 Kroków i 12 Tradycji rozpracowałem.
    Próbujesz pisać na mój temat nie znając mnie osobiście - a wywodzisz swe oceny. Tyle że to nie Twoje oceny sprawiają kim i jakim jestem.
    Nie tak dawno jak wczoraj, był u mnie jeden z moich podopiecznych... "Zwinięty" przeze mnie 3 lata temu spod dworca PKP... właściwie umierający od denaturatu. Tak jak kiedyś miał kilkudniowe okresy trzeźwości, tak dzisiaj ma jeszcze kilkudniowe zapicia. Jego przypadek był na tyle ciężki, że był to alkoholik - narkoman - lekoman... w dodatku zdemonizowany. Jeżeli piszesz, że mam emocjonalne podejście do życia, to widać; sam nie znasz życia. Poza tym poruszając się przez lata w najtrudniejszych katolickich środowiskach; katolicy alkoholicy, katolicy przestępcy, kryminaliści, katolicy zdemonizowani, katolicy palący papierosy, katolicy cudzołożnicy i dziwkarze, katolicy bałwochwalcy, katolicy kłamcy, katolicy przeklinający, ... niewiele można by zdziałać dla przemiany ich życia, gdybtm kierował się emocjami. Jeżeli czegoś nie wiesz, albo na czymś się nie znasz, to lepiej nie zabieraj głosu w temacie.

    Pisząc o mojej agresji przeciwko Kościołowi wypisujesz głupoty. Po pierwsze religijna korporacja z centralą w Watykanie nie jest Kościołem. Co prawda na oficjalnych szyldach ma w nazwie "Kościół" ale to taki "Kościół" jak pani Anna Grodzka jest panią Anną Grodzką.
    I jeżeli już zabieraM KRYTYCZNY GŁOS w odniesieniu do korporacji watykańskiej, to co najwyżej demaskuję niebiblijne herezje tej organizacji.

    Próbujesz zachęcić mnie do uzgodnień konstruktywnych na poziomie ducha dobrego. Proszę bardzo.
    Uzgodnijmy, że Watykan nawróci się od bałwochwalstwa, symonii, spirytyzmu, fałszywych sakramentów, fałszywego chrztu niemowlaków, fałszywej tzw. komunii świętej, przymusowego celibatu swych funkcjonariuszy, zrezygnuje z podziału na zawodowych funkcjonariuszy i laikat, porąbie i spali wszystkie kultowe bałwany...
    Uważasz, że posłuszeństwo Bożemu Słowu to dobra duchowość, czy nieposłuszeństwo Bożemu Słowu to dobra duchowość?

    Jak myślisz, czy z diabłem i jego demonami można prowadzić dobre duchowe uzgodnienia?

    Wielokrotnie rozmawiam z ludźmi; na żywo. I nie opowiadam im religijnych bajek o watykańskiej cepelii. Dzięki życiu z Bogiem mogę im opowiadać jak to wygląda u mnie i jest to dla nich zachętą, aby także spróbować.
    Widzisz ten Artur z dnia wczorajszego o którym wspomniałem najpierw słuchał moich świadectw o działaniu Boga w moim życiu, a wczoraj sam opowiadał mi, jak doznaje mocy Boga i jaki pozytywny ma to na niego wpływ. W moim przypadku, mógłbym godzinami relacjonować to co osobiście przeżywałem z Bogiem, czego od Niego doznawałem, to co widziałem jako jego dzieło w mocy Ducha Świętego.

    Wołaj do Boga aby dał Ci się poznać osobiście, aby przyszedł do Ciebie.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

ULUBIENI AUTORZY