Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
248 postów 5128 komentarzy

come nembo

roux - come nembo che fugge col vento

„WNIEBOWZIĘCIE” według krytyków 57KerenOra

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

„ Czy to nie jest ów cieśla, syn Marii, i brat Jakuba, i Jozesa, i Judy, i Szymona? A jego siostry, czyż nie ma ich tutaj u nas? I gorszyli się nim” (Ew. Marka 6:3, Biblia Warszawska)

 Bloger 57KerenOr zdemaskował niezgodność z Biblią dogmatu o tzw „wniebowzięciu” Marii, matki Jezusa.//57kerenor.nowyekran.net/post/97053,wniebowziecie-marii-klamstwo-papieza-piusa-xii,.

Żaden komentator nie był w stanie przedstawić kontrargumentów opartych Piśmie Świętym.

Natomiast w odpowiedzi pojawił siępost ,kwestionujący  prawdomówność 57KerenOra w sprawie braci i sióstr Jezusa .

[//christiania.nowyekran.net/post/97246,wniebowziecie-wedlug-blogera-57kerenor-a] .

Dyskusja była ciekawa.

W komentarzu blogerka Circonstance przytoczyła post ze strony Fronda.pl, gdzie autor na podstawie analizy przekładu greckiego słowaως ( aż do , dopóki ), wyprowadza wniosek o dziewictwie Marii matki Jezusa.

Cytuję :

„Polskie „aż” w Mt 1, 25 BT jest tłumaczeniem greckiegoως (czyt.: cheos). Greckie słowoως „aż do czasu gdy, aż, zanim nie, dopóki nie” wcale nie implikuje, że okoliczności, o których mowa, zmieniają się, gdy nadejdzie ten określony czas.”

 

Czy naprawdę nie implikuje ?

 

dopóki «spójnik wprowadzający zdanie podrzędne określające końcowy moment czynności lub stanu, o którym mowa w zdaniu nadrzędnym, np. Żyli w zgodzie, dopóki mieszkała z nimi matka. Musisz leżeć, dopóki nie wyzdrowiejesz.» (Słownik Języka Polskiego )

//sjp.pwn.pl/szukaj/dop%C3%B3ki

 

 

Autor ( franciszkanin ) analizuje werset z Ewangelii Mateusza 1:25,z którego wywodzi wniosek, że Józef nie współżył z Marią .

 


25   kai    ouk    eginōsken        autēn      heōs    hou eteken           huion
 25   καὶ οὐκ  ἐγίνωσκεν αὐτὴν ἕως οὗ ἔτεκεν    υἱόν  ….
25   and      not      knew                her          until   that she brought forth a son
//interlinearbible.org/matthew/1-25.htm

Alenie żył z niądo czasu, kiedy urodziła syna. …..” (  Biblia Poznańska)

 

„Ale nieobcował z nią, dopóki nie powiła syna……. ” ( Biblia Warszawska )

 

New International Version                             
But he did not
consummate their marriageuntil she gave birth to a son. And he gave him the name Jesus.

 

New Living Translation
But he did not have
sexual relationswith her until her son was born. And Joseph named him Jesus.

 

World English Bible
and didn't
know her sexuallyuntil she had brought forth her firstborn son.He named him Jesus.

//biblehub.com/matthew/1-25.htm

 

Czy zatem Biblia zawiera niepotrzebne słowa lub zdania ?

Czy Biblia zawiera sprzeczności ?

 

Takie “wyjaśnienia” można przedstawiać ludziom, którzy nie czytają Biblii.

 

Moim zdaniem, kwestię wyczerpująco przedstawił  bloger Lukero w komentarzu :

·        @Jan

Chce panu jeszcze pomóc z tym dziewictwem.

W hebraistycznym starożytnym myśleniu, poznać kobietę oznacza uprawiać seks. ( co normalne było dla tej kultury, tak samo dzisiaj ortodoksi poznają dopiero swoje kobiety po ślubie, gdyż żyd nie żonaty nie może dotknąć kobiety, czy też jak dobrze pamiętam przebywać z nią sam na sam w pokoju, ale tego ostatniego nei jestem pewny.


"lecz NIE ZBLIŻAŁ SIĘ DO NIEJ, AŻ PORODZIŁA SYNA, któremu nadał imię Jezus”." zbliżał się to słowo gignosko = poznać

//biblesuite.com/greek/1097.htm
//www.blueletterbible.org/lang/lexicon/lexicon.cfm?Strongs=G1097&t=KJV
//www.biblestudytools.com/lexicons/greek/nas/ginosko.html

To moi świadkowie. I co pisze?

(1097 /gin
skō = sexual intimacy)

3) Jewish idiom for sexual intercourse between a man and a woman


Więc oznacza to stosunek płciowy z którym Józef powstrzymywał się aż porodziła, a potem nie.

Więc Maryja nie mogła dłużej być dziewicą.

nadużycie link skomentuj

Lukero 

 

 

Circonstance pisze :

 

„Przykładowo w zdaniu: „A oto Ja jestem z wami aż do skończenia świata” występuje ten sam termin „aż”. Czy więc zdanie to możemy przetłumaczyć, że Jezus jest z nami tylko do skończenia świata, a później już nie? Takie rozumienie jest herezją, bo Jezus będzie z nami zawsze, czyli wiecznie; nawet wtedy, gdy świat przeminie”

 

Zgoda, Jezus będzie z nami zawsze, natomiast zwróćmy uwagę na kontekst :

 

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody. Chrzcijcie je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. (20) Uczcie je zachowywać wszystko, co wam nakazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do końca (tego) czasu

(Ew. Mateusza 28:19-20, Biblia Poznańska)

 

Uczniowie Jezusa mają nauczać, Jezus ich wspiera, czas nauczania jest ograniczony.

 

Koniec „tego czasu”, to Armagedon.

 

A potem wyleję mojego Ducha na wszelkie ciało, i wasi synowie i wasze córki prorokować będą, wasi starcy będą śnili, a wasi młodzieńcy będą mieli widzenia. (2) Także na sługi i służebnice wyleję w owych dniach mojego Ducha. (3) I ukażę znaki na niebie i na ziemi, krew, ogień i słupy dymu. (4) Słońce przemieni się w ciemność, a księżyc w krew, zanim przyjdzie ów wielki, straszny dzień Pana. (5) Wszakże każdy , kto będzie wzywał imienia Pana, będzie wybawiony; gdyż na górze Syjon i w Jeruzalemie będzie wybawienie - jak rzekł Pan - a wśród pozostałych przy życiu będą ci, których powoła Pan”

(Ks. Joela 3:1-5, Biblia Warszawska)

 

Zwracam uwagę, że ocaleją ci, którzy wzywają imienia Pana, nie Marii.

Imię Pana to oczywiście Jahwe ( Jehowa )

 

Yah·weh
יְהוָ֖ה
the LORD

//interlinearbible.org/joel/2-32.htm

 

 

 

Po Armagedonie :

 

I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. (2) I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. (3) I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. (4) I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły”

(Apokalipsa (Objawienie) 21:1-4, Biblia Warszawska)

 

 

 

O braciach i siostrach Jezusa napisał bloger 60grzegorz :

//60grzegorz.nowyekran.net/post/43748,bracia-i-siostry-pana-jezusa

 

 

Ja dodam od siebie

 

A rodzice jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. (42) I gdy miał dwanaście lat, poszli do Jerozolimy na to święto, jak to było w zwyczaju. (43) A gdy te dni dobiegły końca i wracali, zostało dziecię Jezus w Jerozolimie, o czym nie wiedzieli jego rodzice, (44) a mniemając, iż jest pośród podróżnych, uszli dzień drogi i szukali go między krewnymi i znajomymi. (45) I gdy go nie znaleźli, wrócili do Jerozolimy, szukając go”

(Ew. Łukasza 2:41-45, Biblia Warszawska)

 

Czy możliwe jest, że zgubiliby jedynaka ?

Czy raczej jest bardziej prawdopodobne, że mieli pod opieką jeszcze siedmioro młodszych dzieci ?

 

Warto zauważyć, że w Izraelu brak dzieci był dla kobiety karą i hańbą, a posiadanie licznego potomstwa uważane było za dar od Boga.

 

A Mikal, córka Saula, zmarła, nie doczekawszy dzieci

(2 Ks. Samuela 6:23, Biblia Warszawsko-Praska)

 

 

Heli błogosławił wtedy Elkanie i jego żonie, mówiąc: Niech Jahwe sprawi, żeby cię ta kobieta obdarzyła licznym potomstwem za dar, jaki sama złożyła Jahwe. I oboje wracali do siebie. (21) Jahwe nawiedzał Annę [swoją łaskawością], tak że poczęła i porodziła z czasem aż trzech synów i dwie córki” (1 Ks. Samuela 2:20-21, Biblia Warszawsko-Praska)

 

 

Czy Maria nie zasługiwała na łaskawość Boga tak jak Anna ?

 

 

 

Co do nie czytania Biblii polecam posta  „Petycja do Papieża”

 

"Ze wszystkich rad, których możemy udzielić Waszej Świątobliwości, najpotrzebniejszą zachowaliśmy na koniec. [...] Mała cząstka Ewangelii, którą się zwykle czyta na Mszy, powinna wystarczyć, i nikomu nie powinno się pozwalać czytać więcej. Dopóki lud będzie się zadowalał tą odrobiną, Wasze interesy będą się układać pomyślnie, a gdy tylko lud zechce czytać więcej, Wasze interesy zaczną podupadać”

//jest-tylko-jeden.salon24.pl/522693,petycja-do-papieza

 

Cytaty biblijne ze strony : //www.biblia.info.pl/biblia.php

Obraz : Wikipedia

Dziękuję Lukero za możliwość wykorzystania jego wypowiedzi

KOMENTARZE

  • asd
    Nie ma sprawy Roux, Ewangelia jest wspólna można kopiować do woli. ;)

    Nie przeczytałem jeszcze całości ale nadrobię to.

    Chce tylko wspomnąć jeszcze że ginosko w Mt 1:25 "lecz nie zbliżał (ginosko) się do niej.

    Jest wstawiane w Septuagincie tam gdzie jest akt płciowy.
    Np. Rdz 4:1


    "Mężczyzna zbliżył ( ginosko ) się do swej żony Ewy. A ona poczęła i urodziła Kaina "


    Więc oznacza 'kontakt'. 100% Tak dla niedowiarków.

    Dlatego w Łk 1:34 Maryja mówiąc że nie zna męża, ma też na myśli że do niczego jeszcze 'nie doszło'.


    No cóż tak to wygląda. W starożytności nie mieli słowa 'sex' więc jakoś musieli sobie radzić.
  • @ludzie
    Mam właśnie przed sobą Komentarz historyczno-kulturowy do Nowego Testamentu i czytam o tradycji i szczegółowych zwyczajach i przepisach żydowskich i okolicznościach narodzin Jezusa - gdybyście wiedzieli to wszystko i rozumieli znaki jakie wydarzyły się równocześnie, sny Józefa, w których ukazywał mu się Anioł i dawał wskazówki, spotkanie Marii z Anną, która powiedziała - jakże mi to, że matka mojego Pana przychodzi do mnie, potem odwiedziny trzech królów, słowa Symeona, itd. zrozumielibyście, ze pobożnemu Józefowi seks nie był w głowie, skoro wiedział, że narodził się długo oczekiwany Mesjasz żydowski, w cudowny sposób z dziewicy i że sam Bóg Ojciec nie spuszcza sprawy z oka i pilnują ich aniołowie w dzień i w nocy, Herod czyha na życie dzieciątka, muszą uciekać nocą do Egiptu przez góry, nikt im nie chce udzielić gościny itd. Pobożni żydzi byli zaprawieni w postach, pokutach i ofiarach, padali przed Bogiem na twarz, bojaźń Boża dosłownie ich paraliżowała, szczególnie, kiedy dzieją się tak wielkie rzeczy. Ponadto Maryja była tak skromna, owinięta w zwoje i zasłony i święta, że prawie się nie odzywała. Józef nie patrzył na nią jak na zwykłą kobietę, ale jak na anioła, z bojaźnią. Obydwoje zostali wtajemniczeni w wielką Misję której nie pojmowali.

    Macie nieczyste myśli, bo sami jesteście popsuci i mierzycie własną miarą i własnym zepsuciem wyobraźni. Wstydźcie się.
  • @Naftali 03:15:52
    //Józef gdy się dowiedział że Maria jest w ciąży chciał ją opuscić. Uważał że jest cudzołożnicą! //

    Ale zaraz potem Anioł do niego przemówił we śnie i Józef pojął, że to nie zwykła kobieta, ale wybrana, która porodzi Syna Boga, wyczekiwanego Mesjasza.

    Nie wiem co ty byś zrobił w takiej sytuacji, ale ówczesny żyd w takiej sytuacji wiedział co robić- czcić pokornie świętość, która zstąpiła z nieba na jego żonę, dziewicę na oświecenie Izraela.
    Czy miał odbierać jej dziewictwo, które sam Bóg zachował?

    Jak ty byś zrobił w tej sytuacji? Pewnie byś poszedł po piwo i Hot-Doga, więc milcz prostaczku i nie mierz swoją miarą, boś za mały.
  • @Naftali 03:24:20
    //Poznaj tz. Stary Testament gdzie proroctwa mówiły o przyjsciu Wybawiciela gdyż stwierdzenie że zostali w cos-Misję wtajemniczeni a nie pojmowali w co? To taka wypowiedz nie trzyma się sensu.//

    Jeśli mieli tego świadomość, tym bardziej drżeli. Nie wiedzieli jednak szczegółowo co będzie, więc tylko oddali się Bogu, byli wstrzemiężliwi co ich akurat wiele nie kosztowało, bo zydzi byli wychowywani do wstrzemiężliwości. Bóg nie wybrał byle kogo do tej misji.

    ŚWIĘTY JÓZEF ZAŚLUBIA NAJŚWIĘTSZĄ MARYJĘ PANNĘ.

    Józef był z pomiędzy sześciu braci trzecim z rzędu. Rodzice jego mieszkali w wielkim budynku przed Betlejem, w domu, w którym niegdyś urodził się Dawid, lecz którego tylko jeszcze główne istniały mury. Ojciec jego nazywał się Jakób. Przed domem było wielkie podwórze, a właściwie ogród, w którym znajdowało się źródło, osłonięte z wierzchu domkiem kamiennym; woda z tego źródła wytryskiwała ze łbów zwierzęcych. Ogród otoczony był murami i alejami.

    Dom mieszkalny zawierał na dolnym piętrze jedne tylko drzwi, a żadnych okien; zaś na górnym piętrze były okrągłe otwory, nad którymi ciągnęła się szeroka galeria, a na każdym narożniku tej galerii była wieżyczka z kopułą. Z kopuły daleki roztaczał się widok na okolicę. Podobne wieże z kopułą mi były też na pałacu Dawida w Jerozolimie, z takiej też wieży ujrzał Dawid Betsabę. Nad środkiem tą galerią otoczonego płaskiego dachu wznosiło się jeszcze jedno mniejsze piętro, na którym również taka wieża z kopułą się znajdowała.

    Tutaj u góry mieszkał Józef z braćmi i pewien sędziwy żyd, ich nauczyciel. Tenże mieszkał na najwyższym piętrze. Wszyscy bracia spali dokoła w jednej izbie, a ich miejsca do spania przegradzały rozwinięte maty, które za dnia ku ścianom zwijano. Widziałam ich bawiących się w swych odgrodzonych miejscach; mieli też zabawki w postaci zwierząt, podobnych do małych mopsów. Nauczyciel udzielał im rozmaitych dziwacznych lekcji, których nie rozumiałam. Ułożywszy na ziemi z prętów rozmaite figury, stawiał w nie chłopców, którzy znowu w inne figury wstępowali i pręty rozkładali, potem znowu je układali w inny sposób i dzielili, aby najrozmaitsze powstające figury wymierzać. Widziałam też ich ojca i matkę, lecz niewiele o dzieci się troszczyli.

    Zaręczyny Marii
    (Lo Sposalizio), ok. 1504,
    Musée des beaux Arts de Caen

    Nie widziałam ich w żadnej z nimi styczności. Nie wydawali się też być ani dobrymi ani złymi. Józef miał może lat osiem. Był zupełnie innym aniżeli bracia, był bardzo utalentowany i uczył się bardzo dobrze; lecz był prostoduszny, spokojny, pobożny i bez ambicji. Widziałam, że drudzy bracia rozmaite płatali i mu figle i wszędzie nim popychali. Mieli oni oddzielone małe ogrody, a u wejść do tych ogrodów stały przy filarach, nieco zakryte, obrazy podobne do lalek w powijakach. Takie obrazy widuję często, a także na zasłonach w modlitewnikach Anny i świętej Dziewicy, tylko że owa lalka na obrazie w modlitewniku Maryi trzymała na ręku coś podobnego do kielicha, z którego coś wystaje.

    W tym domu będące obrazy podobne były do lalek w powijakach o okrągłych twarzach, otoczonych promieniami. Mnóstwo takich figur było także w Jerozolimie, mianowicie w dawniejszych czasach, a także pomiędzy ozdobami świątyni. W Egipcie również podobne widziałam, a pomiędzy figurami, które Rachel zabrała ojcu, również były takie, lecz mniejsze. U niektórych żydów takie lalki w powijakach leżały w małych pudełeczkach i koszykach. Przedstawiały one Mojżesza w koszyczku z sitowia, a powijaki oznaczały związanie prawem. Często przy tym pomyślałam: żydzi mieli obrazki, przedstawiające dziecię Mojżesza, my zaś mamy obrazki, przedstawiające Dzieciątko Jezus.

    W ogródkach dla chłopców były krzewy, drzewka i zioła. Widziałam, jak w ogródku Józefowym bracia często potajemnie rośliny rozdeptywali lub wyrywali. Obchodzili się z nim zawsze lekceważąco, on zaś cierpliwie to znosił. Ilekroć w krużgankach naokoło przedsionka modlił się, zwrócony ku ścianie, na kolanach, na ziemię go obalali. Raz widziałam, że jeden z nich Józefa, gdy się modlił, kopnął nogą, w plecy, czego Józef jakoby nie zauważył. Brat powtarzał razy tak długo, aż Józef nie upadł, i poznałam, że był zatopiony w Bogu. Nie mścił się jednak, lecz, odszedłszy spokojnie, szukał innego zacisza.

    Po zewnętrznej stronie były przybudowane do muru, ogród otaczającego, małe pomieszkania, w których mieszkały dwie podstarzałe niewiasty o zasłoniętych twarzach, co często przy szkołach tamtejszych się zdarzało. Były to służebne domu. Widziałam je wodę noszące do domu, urządzonego na wzór domu Joachima i Anny, widziałam je zwijające posłania i postawiające przed nie plecionki. Drugich braci widziałam często ze służebnymi rozmawiających, im w pracy pomagających; zaś Józef nigdy z nimi nie rozmawiał. Żył zawsze w odosobnieniu. Zdawało mi się, jakoby też córki w domu były.

    Rodzice nie koniecznie byli z niego zadowoleni; chcieli, iżby, korzystając z utalentowania swego, przysposabiał się do jakiego świeckiego urzędu, lecz on nie miał do tego żadnej skłonności. Gdy mniej więcej miał lat dwanaście, widywałam go często po drugiej stronie Betlejem, naprzeciwko groty, będącej stajenką, w której później Chrystus Pan się narodził, u kilku bardzo pobożnych, sędziwych żydówek, które w pewnej jaskini miały ukryte miejsce do modlitwy. Wisiała w nim lampa, a na ścianie rolka, na której głoski były napisane.





    Nie wiem, czy to były krewne Józefa, lecz sądzę, że prędzej były krewne Anny. Do tych niewiast przychodził Józef często, gdy był zmartwiony, i modlił się z nimi; przebywał też w ich pobliżu u pewnego cieśli, któremu pomagał w robocie i u którego nauczył się rzemiosła, w czym znajomość sztuki mierzenia bardzo mu się przydała.

    Ślub Józefa i Maryi

    Wskutek nieprzyjaznego usposobienia braci swych, był Józef zmuszonym, mając mniej więcej lat osiemnaście, w nocy ujść z domu. Pewien przyjaciel z Betlejem dopomógł mu do ucieczki, przynosząc inne szaty. Widziałam go w Libonie ciesielką się trudniącego. Pracował na utrzymanie u pewnej bardzo ubogiej rodziny. Mąż pracował na swoje i rodziny utrzymanie, wyrabiając takie same surowe plecionki, jakie Józef robił, który ludziom tym z wielką pokorą we wszystkim pomagał.

    Widziałam go drwa zbierającego i w wiązkach przynoszącego. Rodzice jego sądzili, że go porwano. Gdy go bracia tutaj wyśledzili, zmartwił się. Pozostał jednak u ubogich tych ludzi i przy swym skromnym zatrudnieniu, którego rodzina jego się wstydziła. Widziałam go później w innej miejscowości (Tanach). Tutaj zamieszkiwała zamożna rodzina, a Józef lepszą robotę dla niej wykonywał. Była to mała miejscowość, lecz miała synagogę. Józef żył bardzo pobożnie i w pokorze, a wszyscy ludzie kochali go bardzo i cenili wysoce. Na końcu pracował u pewnego człowieka w Tyberiadzie, gdzie mieszkał sam w pewnym domu nad wodą.

    Rodzice jego od dłuższego czasu już nie żyli, z braci dwóch tylko zamieszkiwało jeszcze w Betlejem, inni się rozeszli. Dom rodzinny przeszedł w inne ręce, a cała rodzina szybko podupadła. Józef był bardzo pobożnym i gorąco o przyjście Mesjasza się modlił. Widziałam, że wobec płci żeńskiej zawsze był nieśmiałym. Krótko przedtem, nim go, celem zawarcia ślubu z Maryją, powołano do Jerozolimy, zamierzał urządzić sobie przy swym mieszkaniu jeszcze więcej osamotniony kącik, w którym by się mógł modlić. Wtem ukazał mu się wśród modlitwy Anioł i powiedział mu, aby tego nie czynił, albowiem, jak niegdyś patriarcha Józef w Egipcie w tym czasie stał się z woli Bożej zawiadowcą zboża w Egipcie, tak samo i teraz jemu ma być powierzonym spichlerz zbawienia. Józef, w swej pokorze nie rozumiejąc tych słów anioła, udał się na modlitwę. Wreszcie został powołany do Jerozolimy, aby świętą Dziewicę zaślubił.

    Razem z Maryją miano jeszcze 7 innych dziewic zwolnić ze świątyni, by je za mąż wydać. Święta Anna była z tej przyczyny w Jerozolimie u Maryi. Nie chciała ona świątyni opuścić, lecz oznajmiono jej, że musi poślubić męża. Widziałam sędziwego kapłana, który chodzić już nie mógł, jak go niesiono do miejsca najświętszego. Składano ofiarę kadzenia. Ów kapłan siedząc, modlił się z rolki, a wśród widzenia spoczęła ręka jego na owym miejscu księgi proroka Izajasza, w którym napisano jest o korzeniu Jessego, z którego różdżka wyjdzie (Jesse 11,1.) Potem widziałam, że wszystkich mężów z pokolenia Dawidowego w kraju zawezwano do świątyni.

    Przybyło mnóstwo w szatach świątecznych, którym Maryję przedstawiono. Widziałam wśród nich jednego z okolicy Betlejem, młodzieńca bardzo pobożnego, który zawsze gorąco modlił się o to, by do przyjścia Mesjasza mógł się przyczynić. Pragnął gorąco poślubić Maryję. Lecz gdy Maryja płakała, żadnego nie życząc sobie męża, widziałam, że arcykapłan każdemu z tych mężów podał gałązkę i że każdy swą gałązkę podczas modlitwy i ofiarowania w ręku trzymać musiał. Potem złożono wszystkie gałązki w miejscu najświętszym gdyż ten, którego by gałązka zakwitła, miał zostać mężem Maryi. Tymczasem ów młodzieniec, w jednym z przysionków świątyni, wołał z rozszerzonymi ramionami do Boga i płakał bardzo, gdy ani jego gałązka, ani też żadna inna nie zakwitła. Potem opuścili mężowie świątynię, a zaś ów młodzieniec, poszedłszy na górę Karmel, gdzie od czasów Eliasza zawsze pustelnicy mieszkali, żył tutaj, modląc się o przyjście Mesjasza.

    Widziałam, że kapłani jeszcze raz w rozmaitych szukali rolkach, czy czasem jeszcze nie istnieje jaki potomek Dawida, który się nie stawił. Ponieważ zaś w rolkach sześciu braci z Betlejem, jako pochodzących od Dawida, naznaczonych było, z których jeden był nieznany i wszelkie wieści o nim zaginęły, przeto dowiadywali się o niego, i w ten sposób wykryli miejsce pobytu Józefa, który 6 mil od Jerozolimy, przy Samarii w pewnej małej miejscowości nad rzeczką pracował pod innym majstrem jako cieśla. Mieszkał tutaj sam jeden w pewnym domku nad wodą. Doniesiono mu, iż do świątyni przybyć musi. Przyszedł w swym najlepszym, ubiorze. Dano mu również gałązkę, a gdy ją na ołtarz chciał położyć, wykwitł z jej czubka biały kwiat, podobny do lilii. Widziałam światłość, jakby Ducha św., na niego zstępującego. Zaprowadzono potem Józefa do komory, w której była Maryja, a ona przyjęła go jako męża swego.

    Ślub przypadł, zdaje mi się, według naszej rachuby, na 23 stycznia. Obchodzono go w Jerozolimie, przy górze Syjon, w pewnym domu, gdzie często podobne uroczystości się odbywały. Owe siedem dziewic, które razem z Maryją ze świątyni zwolniono, już się były poro-zjeżdżały. Zawezwano je na powrót do świątyni, poczym towarzyszyły Maryi po ślubie w uroczystym pochodzie do Nazaret, gdzie Anna cały jej domek urządziła. Wesele trwało 7 lub 8 dni. Uczestniczyły w nim niewiasty i dziewice, towarzyszki Maryi podczas jej pobytu w świątyni, prócz tego liczni krewni Joachima i Anny, również dwie córki z Gofny. Zabito mnóstwo jagniąt i ofiarowano Bogu.

    Widziałam bardzo dokładnie szatę godową Maryi. Suknię spodnią miała wełnianą, bez rękawów, ramiona owinięte były przepaskami z białej wełny. Piersi pokrywał aż do szyi biały, klejnotami, perłami itp. naszyty kołnierz. Potem włożyła na się przestronną, z przodu otwartą szatę. Ta szata była od góry do dołu jak płaszcz obszerna, były też przy niej szerokie rękawy. Niebieskie tło sukni przeplatane było wielkimi pąsowymi, białymi i żółtymi różami z listkami, na wzór staroświeckich ornatów, zaś górny rąbek sukni przylegał do białego kołnierza u szyi.

    Dolny brzeg obszyty był frędzlami i ozdobami. Na tej sukni zwierzchniej nosiła rodzaj szkaplerza z jedwabiu w złote i białe kwiaty; przed piersiami naszyty był szkaplerz perłami i klejnotami, na pół łokcia był szeroki i spadał ponad przednim otworem sukni aż do rąbka tejże. U dołu były frędzle i guziki. Taśma, tej samej co szkaplerz długości, wisiała na plecach, zaś krótsze i węższe na ramionach. Pod pachami przednia część szkaplerza ściągnięta była z tylną złotymi sznurkami czy też łańcuszkami, przez co szeroka górna część sukni była ściągnięta, zaś napierśnik przylegał tak, że kwiecista materia z pomiędzy sznurków cokolwiek wystawała. Szerokie rękawy spięte były na pośrodku ramienia i przedramienia klamrami i tworzyły bufy naokoło ramion, łokci i rąk.

    Na tym stroju miała długi, błękitny płaszcz. Pod szyją był zapięty kosztowną spinką, a naokoło szyi znajdowała się na płaszczu biała fryza jakby z piór lub strzępków jedwabiu. Płaszcz opadał na oba ramiona, lecz po bokach znowu na przodek występował, kończąc się wreszcie w tyle spiczastą powłoką. Rąbek haftowany był złotymi kwiatami.

    Włosy jej niewymownie pięknie były trefione. Na środku były rozczesane i podzielone w liczne cienkie, nie splecione promienie. Podwiązane były białym jedwabiem i perłami, formując w ten sposób wielką siatkę, która, spadając na ramiona, pokrywała plecy aż do środka płaszcza jakby spiczasto kończącą się tkaniną. Włosy były na wewnątrz zwijane, a cały brzeg tej sieci z włosów otaczał strój z frędzli i pereł.

    Na głowie miała najpierw wianek z białego, surowego jedwabiu czy też wełny, u góry trzema wstążkami z tej samej materii w pęczek ściągnięty. Nad tym spoczywała mniej więcej jak dłoń szeroka korona, obsadzona licznymi różnego koloru klejnotami, trzema klamrami złączona, spojonymi na czubku gałką.

    W lewej ręce miała wianek z białych i pąsowych jedwabnych róż, w prawej piękny pozłacany lichtarz bez nogi; nad i pod tą częścią lichtarza, gdzie się go chwytało, była rękojeść z gałkami, podobnie jak u berła. Lichtarz był ku środkowi coraz grubszym, a czubek miał kształt talerzyka, z którego białawy płomień wychodził.

    Trzewiki składały się z dwóch prawie jak palec grubych sandałów z obcasami pod podeszwą i pod piętą. Całe sandały były z zielonej materii, tak jakby stopa stała na trawniku, a dwoma białymi, pozłacanymi rzemieniami do nóg były przytwierdzone. Dziewice, przebywające w świątyni, tak ślicznie uczesały Maryję. Widziałam, jak ją czesały, kilka dziewic było tym zajętych, a szło to niesłychanie szybko. Anna przyniosła owe piękne szaty; zaś Maryja tak była pokorną, iż wcale ich przywdziać nie chciała.

    Po ślubie podwinięto sploty jej włosów naokoło głowy, zdjęto koronę, zawieszono jej śnieżnej białości welon, sięgający aż do połowy ramion, a na welon wsadzono znowu koronę jej na głowę. Święta Dziewica miała czerwonawo - żółte włosy i ciemne, wysokie, delikatne brwi, bardzo wyniosłe czoło, wielkie ku ziemi spuszczone oczy z długimi, ciemnymi rzęsami, delikatny, prosty, podługowaty nos, bardzo szlachetne, miłe usta, spiczasty podbródek, była wzrostu średniego, a kroczyła w swym bogatym stroju bardzo skromnie i poważnie. W czasie wesela przebrała się w inną, w paski, mniej wspaniałą suknię, z której strzępek posiadam pomiędzy relikwiami. Ową w paski suknię nosiła także w Kanie i podczas innych uroczystości. Suknię ślubną miała jeszcze kilka razy na sobie w świątyni.

    Ludzie bardzo zamożni zmieniali suknie podczas wesela trzy do czterech razy. W tych strojnych szatach była Maryja podobną do sławnych niewiast późniejszych czasów, jak np. do cesarzowej Heleny, a nawet do Kunegundy, jakkolwiek pojedynczy strój niewiast żydowskich od stroju tychże się odróżniał, podobnemu więcej do rzymskiego.

    Józef nosił długą, szeroką, niebieską sukmanę, zapinaną od piersi aż do obwódki na sznury i guziki. Po bokach były szerokie rękawy, także sznurami ściągane; były owe szeroko podwinięte, a wewnątrz jakby opatrzone kieszeniami. Naokoło szyi miał jakby brunatny kołnierz, rodzaj stuły, a z piersi zwieszały się dwie białe wstęgi. Po ślubie poszedł Józef do Betlejem, gdzie miał do załatwienia interesy, zaś Maryja udała się z dwunastu lub piętnastu niewiastami i dziewicami do domu Anny przy Nazaret. Szły pieszo. Gdy Józef powrócił, widziałam uroczystość w domu Anny. Prócz zwykłych domowników było mniej więcej sześciu gości i kilkoro dzieci. Na stole stały kubki. Święta Dziewica miała na sobie czerwonymi, niebieskimi i białymi kwiatami haftowany płaszcz, na twarzy welon przeźroczysty, a na nim welon czarny.

    Widziałam potem Józefa i Maryję w domu w Nazaret. Józef miał na przedzie domu, przed kuchnią, osobne miejsce, trójkątną komorę. Oboje byli nieśmiali i bojaźliwi wobec siebie. Zachowywali się bardzo spokojnie, modląc się. Raz widziałam, że Anna zabierała się w podróż do Nazaret. Niosła tłumoczek pod pachą, chcąc go zanieść Maryi. Szła przez równinę i zagajenie do Nazaret, leżącego przed pagórkiem. Maryja bardzo płakała i towarzyszyła Annie kawałek drogi z powrotem. Józef był w przedniej części domu, sam jeden w swym przedziale.

    Nie mieli właściwego gospodarstwa. Wszystko dostawali od Anny. Widziałam, że Maryja przędła, szyła, lecz wielkimi ściegami. Szaty miały mało szwów i składały się z wielkich szmat. Widziałam ją także haftującą i wykonującą roboty białymi pręcikami. Gotowała bardzo pojedyncze potrawy, a podczas gotowania pieczono chleb w popiele. Żywili się także owczym mlekiem, a co do mięsa, przeważnie gołębiami.

    https://pasja.wg.emmerich.fm.interia.pl/menu_zycie_jezusa003.htm
  • Takie oto skarby ma święty nasz Kościół, któremu Trójca asystuje
    i święci Pańscy, oraz prorocy Jego, a bramy piekielne go nie przemogą.
  • @circonstance 05:39:33
    Witam i dziękuję za komentarze.
    /Takie oto skarby ma święty nasz Kościół, któremu Trójca asystuje/
    Rozumiem, że swoją wiarę Kościół Pani opiera nie na Piśmie Świętym, lecz na czymś innym.
    Np. na wierzeniach pochodzących z Babilonu lub z filozofii greckiej czy literaturze Renesansu.
    Pozdrawiam
  • @Ku.Mal 23:11:53
    " A bez metafor ? "
    W każdym razie , dziękuję za zainteresowanie moją skromną osobą.
    Pozdrawiam
  • asd
    Chciałbym zwrócić tylko uwagę na jedną sprawę:


    "Po Armagedonie :



    „I widziałem nowe niebo i nową ziemię; albowiem pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma. (2) I widziałem miasto święte, nowe Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, przygotowane jak przyozdobiona oblubienica dla męża swego. (3) I usłyszałem donośny głos z tronu mówiący: Oto przybytek Boga między ludźmi! I będzie mieszkał z nimi, a oni będą ludem jego, a sam Bóg będzie z nimi. (4) I otrze wszelką łzę z oczu ich, i śmierci już nie będzie; ani smutku, ani krzyku, ani mozołu już nie będzie; albowiem pierwsze rzeczy przeminęły”

    (Apokalipsa (Objawienie) 21:1-4, Biblia Warszawska)"




    To nie jest opis po armagedonie. To jest opis kościoła czyli opis stworzenia nowego Jeruzalem po śmierci Chrystusa na krzyżu. Czyli Jerozolimy duchowej.

    Tak samo opis z Joela tyczy się czasów kościoła czyli czasów ostatecznych. Dlatego Piotr cytuję ten wers w Dziejach po wniebowstąpieniu: Dzieje 2:16-21

    Mówiąc że to własnie się SPEŁNIA.
    Tak w skrócie. Więcej nie ogarnę żeby napisać bo jest jak mówi Naftali że zazwyczaj za bardzo wyprzedzam rozmówcę. Za dużo rzeczy na głowie mam żeby siąść spokojnie i to rozpisać.
  • @circonstance
    W Ewangelii jest dokładnie napisane że Józef odbył stosunek z Maryją, tylko sam szatan może zaprzeczać Ewangelii wymyślając bajki jej przeciwne i zmieniając sens wprowadzając chaos semantyczny.


    Mogłaby by pani też nie pokazywać swojej prawdziwej natury chociaż na blogu i nie obrażać rozmówców kimkolwiek by oni nie byli.
  • @Naftali 00:35:12
    Dziękuję za dobre słowo.
    Pozdrawiam
  • @circonstance 05:20:26
    Marsjasz (także Marsjas, gr. Μαρσύας Marsýas, łac. Marsyas) – w mitologii greckiej sylen (satyr) frygijski.
    Należał do orszaku boga Dionizosa lub bogini Kybele[1][2]. Pewnego dnia satyr znalazł wyrzucony przez Atenę aulos – rodzaj fujarki (bogini dmuchając w instrument wyglądała niekorzystnie i została skrytykowana przez Herę i Afrodytę). Dźwięki znalezionej piszczałki spodobały mu się do tego stopnia, że wyzwał na pojedynek Apollina grającego na kitarze (lirze)[1][3]. Apollo przyjął wyzwanie, stawiając warunek, że zwycięzca będzie mógł obejść się z pokonanym wedle swej woli. Pierwsze starcie zakończyło się remisem. Apollo sprytnie zaproponował zmianę zasad: granie na instrumencie odwróconym do góry nogami. W ten sposób Marsjasz przegrał, został powieszony przez Apollina na sośnie lub platanie, a następnie obdarty ze skóry[1][4][5]. ( Wikipedia )
  • @Naftali 14:12:24
    /Bajki może każdy pisać. Tylko trzeba znależć głupców aby w nie uwierzyli. Jak mawiają głupców nie sieją sami rosną, więc może?/

    Z początku myślałem, że Circonstance się nieco zagalopowała z tą historyjką. Lecz teraz widzę wyraźnie, że jest ona ( historyjka, nie Circonstance ) na poziomie dogmatu o wniebowzięciu, innym dogmatom też nic nie brakuje.
  • @Skanderbeg 01:35:14
    Zostali obdarowani przez Boga co najmniej siedmiorgiem dzieci.

    "(7) Porodziła swego PIERWORODNEGO Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie"
    ((Ew. Łukasza 2:7, Biblia Tysiąclecia)

    pierworodny
    1. «o dziecku: urodzony jako pierwszy spośród całego rodzeństwa»
    ( Słownik Języka Polskiego PWN)
    https://sjp.pwn.pl/szukaj/pierworodny

    /Kwestionując dziewictwo Maryi, jednocześnie kwestionujecie wszechmocnośc Boga/

    nie rozumiem powyższego zdania.
    Pozdrawiam
  • @Skanderbeg 01:35:14
    Tak wieczne dziewicto Maryji jest przeciwne Ewangelii a wywodzi się zapewne z pogańskich wierzeń jak cały kult matek boskich. Tak samo Wenus była dziewicą, tak samo westalki. Natomiast w Izraelu wstydem dla kobiety było by nie porodziła. Wystarczy przypomnieć sobie błagalne prośby Anny z księgi Samuela.

    Tak wyraża się stosunek Marii z Józefem:

    „(25) lecz nie zbliżał się do Niej, AŻ porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.” Mt 1:25


    Słowo zbliżał to słowo ginosko γινώσκω

    Oznacza wiedzieć, znać. I jest potwierdzonym faktem, co zaraz przytoczę, że jest hebraizmem oznaczającym też kontakt fizyczny pomiędzy kobietą a mężczyzną.

    Po pierwsze linki:
    https://biblesuite.com/greek/1097.htm
    https://www.blueletterbible.org/lang/lexicon/lexicon.cfm?Strongs=G1097&t=KJV
    https://www.biblestudytools.com/lexicons/greek/nas/ginosko.html
    https://www.bibletools.org/index.cfm/fuseaction/Lexicon.show/ID/G1097/ginosko.htm
    https://www.studylight.org/lex/grk/gwview.cgi?n=1097
    itd.

    Gdzie piszę:
    ginṓskō = sexual intimacy
    Jewish idiom for sexual intercourse between a man and a woman


    Po drugie:
    Zawsze w septuagincie gdzie następuje poczęcie pomiędzy kobietą a mężczyzną występuje słowo ginosko np:

    Rdz. 4:1
    „(1) Mężczyzna zbliżył się(ginosko) do swej żony Ewy. A ona poczęła i urodziła Kaina, i rzekła”

    Także ginosko prowadzi do urodzenia Kaina


    Także w Rdz 19:5 Gdzie ludzie chcą ‘przespać’ się z aniołami:

    „(5) wywołali Lota i rzekli do niego: Gdzie tu są ci ludzie, którzy przyszli do ciebie tego wieczoru? Wyprowadź ich do nas, abyśmy mogli z nimi poswawolić (ginosko)!”


    Więc tłumacze też jednoznacznie przyznają że ginosko/ hebr jada oznacza seks.



    Słowo ginosko jest chyba jedynym wyłącznym odpowiednikiem w Biblii oznaczającym kontakt płciowy. W angielskiej Biblii raz nawet jest przetłumaczone jako gwałt.


    Natomiast ginosko jest odpowiednikiem w hebrajskiej masoreckiej wersji Biblii czasownika jodea ( participium) od forma jada.
    https://biblesuite.com/hebrew/3045.htm

    Więc jada jest tłumaczone na ginosko
    Jada = ginosko

    Nawet dzisiaj wśród Izraelczyków oznacza kontakt między kobietą i mężczyzną.
    Oto słownik nowożytnego hebrajskiego:

    https://www.iwrit.pl/index.php?ww=1&slowo=%D7%99%D7%93%D7%A2&x=27&y=16&tps=on&ccnb=on


    jodea / jada / lada'at
    wiedzieć; umieć, potrafić; znać {coś; uwaga, nie używać w znaczeniu „znać kogoś”, bo ma to wtedy podtekst seksualny}



    A więc tłumacząc ten wers na dzisiejszą mowę:
    „25) lecz nie uprawiał z nią miłości, AŻ porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.” Mt 1:25”
  • @Skanderbeg 01:35:14
    "Kwestionując dziewictwo Maryi, jednocześnie kwestionujecie wszechmocnośc Boga."

    Co to ma do rzeczy z czymkolwiek?
  • @Skanderbeg
    MARIA PO URODZENIU PANA JEZUSA MIAŁA JESZCZE DZIECI!!

    //@Lukero, albo jakiś inny heretyku
    Podaj fragment Pisma, w którym jest napisane że Józef obdył stosunek z Maryją?
    Kwestionując dziewictwo Maryi, jednocześnie kwestionujecie wszechmocnośc Boga.//
    ................................................................................

    Heretyk grzegorz, tobie odpowie, ale zaznaczam że jest to odpowiedź dla ludzi bystrych, którzy nie muszą zajrzeć pod prześcieradło innym ludziom, by dostrzec że mają dzieci.

    A wiec Skanderbeg, podejrzewam z twoich poprzednich wpisów że, raczej nie dasz rady, więc spytaj jakiegoś małolata który stoi koło ciebie, na pewno tobie pomoże.

    Cytuję i czytaj chłopie z uwagą!

    ''(1) I wyszedł stamtąd, i udał się w swoje rodzinne strony, i szli za nim uczniowie jego.

    (2) A gdy nastał sabat, zaczął nauczać w synagodze, a wielu słuchaczy zdumiewało się i mówiło: Skądże to ma? I co to za mądrość, która jest mu dana? I te cuda, których dokonują jego ręce?

    (3) Czy to nie jest ów cieśla, syn Marii, i brat Jakuba, i Jozesa, i Judy, i Szymona? A jego siostry, czyż nie ma ich tutaj u nas? I gorszyli się nim.

    (4) A Jezus rzekł im: Nigdzie prorok nie jest pozbawiony czci, chyba tylko w ojczyźnie swojej i pośród krewnych swoich, i w domu swoim.

    Ewangelia według Marka 6

    Myślę że nie będziesz miał kłopotów z tym jakże NIESAMOWICIE CIĘŻKIM DO ZROZUMIENIA TEKSTEM!

    P.s Wybacz mi, ale nie wiem jak u was robią to księża czy zakonnice, może przez pączkowanie albo zapylanie lub coś innego, dlatego macie takie wiadomości a nie inne.
    Sądzę że najlepiej by było, gdyby nauki przedmałżeńskie dawali ludzie którzy mają jakiś dorobek małżeński, nie było by niedomówień a tak skoro jest celibat, skąd te bidulki mają wiedzieć, kto jest cnotliwy a kto nie!?

    Według więc waszych ''rozważań'' moja żona po urodzeniu kilku dzieci powinna być jeszcze dziewicą, spytałbym się jej, ale wolę nie ryzykować, co sądzisz o tym!? Pomożesz mi rozwikłać ten nader trudny problem!?

    Jakby co, to pisz, skoro macie takie doświadczenie w tych sprawach!

    HERETYK GRZEGORZ SIĘ KŁANIA!

    https://img690.imageshack.us/img690/435/okgrezegorzwymiar4.jpg

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY